
Konstanty
Gruntmejer (Gruntmeyer)
DANE PODSTAWOWE
Data i miejsce urodzenia: 20 lutego 1897 rok Troki, powiat wileńsko-trocki, województwo wileńskie
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): starszy przodownik Policji Państwowej
Miejsce kaźni i pochówku: Twer-Miednoje
Zamordowany: 9-11 kwietnia 1940 roku
Starszy przodownik Policji Państwowej, syn Aleksandra i Emilii z domu Żułkiewicz, urodził się 20 lutego 1897 roku w Trokach. Ukończył cztery klasy szkoły powszechnej – gimnazjum w zaborze rosyjskim w Lipiecku, w guberni tambowskiej (1916). W czasie I wojny światowej służył w armii rosyjskiej w 61. Pułku Piechoty w Tambowie. Absolwent Szkoły Oficerskiej w Teławi (Carska Rosja) otrzymał nominację na młodszego oficera – chorążego 10 sierpnia 1917 roku. Po rewolucji bolszewickiej w 1918 roku wraz z rodziną powrócił do kraju. W Wojsku Polskim mianowany podporucznikiem piechoty rezerwy ze starszeństwem od 1 czerwca 1919 roku i przydzielony do 79. Pułku Piechoty. Powoływany na ćwiczenia rezerwy w 1934 lub 1935 roku w 5. Pułku Piechoty Legionów w Wilnie.
Od 1919 roku do 28 lutego 1920 roku w Policji Komunalnej w Trokach na stanowisku starszego kancelisty wydziału weterynaryjnego. W policji od 1 listopada 1920 roku. Służył w powiecie wileńsko-trockim na stanowisku komendanta posterunkach w Landwarowie, Trokach, Nowych Trokach i Wornianach. Od 1931 roku znajdował się w Wilnie podejmując służbę zewnętrzną w Komisariacie II, a następnie instruktora w rezerwie Policji Państwowej i w IV Komisariacie miasta Wilna. 3 marca 1937 roku przeniesiony został do Poznania z przydziałem do kancelarii Komendy Miasta Policji Państwowej.
W sierpniu 1939 roku zmobilizowany do Wojska Polskiego do 57. Pułku Piechoty. 1 września 1939 roku na zlecenie Komendanta Policji Państwowej, za zgodą władz wojskowych – na Placu Wolności w Poznaniu kierował akcją ewakuacji Rodzin Policyjnych na wschód kraju. 20 września dostał się do niewoli sowieckiej w miejscowości Kobryń. Starszym przodownikiem mianowany 1 kwietnia 1922 roku. W trakcie służby policyjnej w 1925 roku ukończył kurs dla przodowników w Okręgowej Szkole Policji Państwowej w Wilnie z wynikiem bardzo dobrym. W połowie lat trzydziestych został skierowany na kurs do Szkoły Oficerskiej Policji Państwowej w Warszawie, jednakże z powodu choroby nie ukończył go.
Odznaczony Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości i Brązowym Medalem za Długoletnią Służbę.
Udzielał się sportowo. Pełnił funkcję instruktora oraz zajmował się szkoleniem policjantów na Obozie Letnim Sportowym w Sierakowie Wielkopolski. Mieszkał w Poznaniu.
Żonaty z Zofią z domu Michałowską, miał syna Aleksandra (1925) oraz trzy córki: Irenę (1921), Halinę (1924) i Janinę (1927).
Rodzina nie otrzymała żadnej korespondencji z obozu w Ostaszkowie. Naoczny świadek – Kazimierz Kowalski zamieszkały w Poznaniu widział internowanie policjanta Gruntmejera w Kobryniu. Transportowany do obozu jenieckiego w kierunku Charkowa spotkał się z kolegą, oficerem rezerwy Konstantym Bluj wywożonym w tym samym kierunku, który zbiegł po 10 dniach niewoli w okolicach Kłajpedy. Informację o Konstantym przekazał również jeniec obozu – Stanisław Mayer, uciekinier z Ostaszkowa.
Bardzo wysoko oceniamy przez przełożonych; w opinii z 1935 roku scharakteryzowany jako: „zrównoważony, spokojny, poczucie humoru bardzo duże, odważny i ambitny, wyrobienie życiowe bardzo duże, zachowanie się poza służbą wzorowe, obycie towarzyskie dobre, umysł bystry, do podwładnych stanowczy i wymagający, koleżeński i do interesanta taktowny, obowiązkowy i pilny, wydajność pracy bardzo duża”.
Jeniec obozu NKWD w Ostaszkowie, zamordowany w Twerze i pochowany w Miednoje. Lista wywózkowa numer 012/2 z kwietnia 1940 roku. Rozstrzelany w okresie 9-11 kwietnia 1940 roku.
Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień porucznika i aspiranta Policji Państwowej.
Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku. Pośmiertnie odznaczony medalem „Za Udział w Wojnie Obronnej 1939” w 1990 roku i Krzyżem Zasługi za Dzielność w 2007 roku.
Konstanty Gruntmejer (Gruntmeyer) został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy województwa poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017).
Literatura:
Miednoje, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [3]
Śladem zbrodni katyńskiej [5]
Martyrologia policjantów województwa poznańskiego II RP [10]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]
Pisane miłością. Losy wdów katyńskich [26]
Mój ojciec, tom 2 [250]
Zamordowani Kalininie pochowani w Miednoje [253]

Życiorys
Urodzony jestem w miejscowości Troki w roku 1897 dnia 20 lutego. Do roku 1915 uczyłem się w szkole miastowej m. in. w Trokach. Z tym, że w roku 1915 w czasie ewakuacji wojsk rosyjskich razem z rodziną wyjechałem do Rosji. W roku 1916 wstąpiłem do armji rosyjskiej i przydzielony do 61. Pułku Piechoty. Tegoż roku 1916 zostałem przeniesionym do szkoły oficerskiej w miejscowości Tambów. Po ukończeniu tamtej szkoły wcielono mnie jako młodszym oficerem do 216. Pułku Piechoty w mieście Kozłowice w ziemi Tamborskiej. Po przejściu władzy w ręce bolszewickie w roku 1918 przy pierwszej możności wraz z rodziną przeniosłem się do miejscowości Troki. W roku 1919 za byłym Z.C.Z.W. wstąpiłem do policji jako wachmistrz, w roku 1920 przeniesiono mnie do Starostwa w charakterze kancelisty X klasy, gdzie i byłem do ewakuacji. Z pierwszego dnia zajęcia miejscowości Troki przez wojska generała Żeligowskiego wstąpiłem do policji, gdzie i obecnie służę.
K. Gruntmejer


Świadectwo
Wilno, dnia 22 lipca 1925 roku
Komenda XVI Okręgu Wileńskiego Policji Państwowej
Okręgowa Szkoła Policji Państwowej w Wilnie
Klasa Przodowników
Świadectwo
Starszy przodownik Grundmejer Konstanty urodzony w Trokach (…) otrzymuje niniejsze świadectwo ukończenia kursu V-tego stopnia bardzo dobrego.
Zachowanie się: chwalebne
Pilność: dobra
Postanowieniem Rady Pedagogicznej z dnia 22 lipca 1925 roku na podstawie powyższych postępów, uznany za bardzo dobrze uzdolnionego do zawodowej służby policyjnej w stopniu – (…).

Komenda Główna Policji Państwowej
Warszawa, dnia 31 stycznia 1937 rok
Pan Starszy Przodownik
Konstanty Gruntmejer, województwo wileńskie
Na podstawie art. 92 rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 6 marca 1928 roku o Policji Państwowej, w brzmieniu obwieszczenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 31 grudnia 1930 roku z uwzględnieniem zmian, wprowadzonych rozporządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 28 grudnia 1934 roku (Dz U. R. P. Nr 110, poz. 976) przenoszę Pana do policji w województwie poznańskim. –
Komendant Główny Policji Państwowej
Zamorski, gen. bryg.
źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań
Metryka ślubu
Metrykalny wyciąg w skróceniu z księg ślubnych kościoła parafialnego w Nowych Trokach, poz. Nr. 64.
Tysiąc dziewięćset dwudziestym roku (1920 roku) września 5 dnia w Rzymsko-Katolickim parafialnym kościele w Nowych Trokach został pobłogosławiony przez ks. proboszcza Romanowskiego związek małżeński zawarty pomiędzy Konstantym, synem Aleksandra Grunt-Mejera a Zofiją córką Aleksandra Michałowską.
Za zgodność ks. Romawczyk
pełniący obowiązki proboszcza parafii Nowo Trockiej
N 29, 19.III.21 w Troki

Zaświadczenie, nr 1403
Wilno, dnia 14. III.1931 rok
Niniejszym potwierdza się, że Gruntmejer Konstanty st. przod. Policji Państwowej województwa Wileńskiego jest uprawniony do noszenia naramienników płaszcza i munduru obszytych sznurkiem kręconym z żyłek barwy błękitno-białej stosowanie do rozporządzenia Ministra Spraw Wewnętrznych z dnia 22.IV.1926r. wydanego w porozumieniu z Ministrem Spraw Wojskowych w przedmiocie umundurowania i uzbrojenia Policji Państwowej.
Komendant Wojewódzki Policji Państwowej
(-) Wład. Ludwikowski, inspektor


Polski Czerwony Krzyż
Warszawa, 2 stycznia 1968 roku
W ślad za pismem naszym z dnia 5.VI.1967 roku uprzejmie zawiadamiamy, że przeprowadzone poszukiwania GRUNTMEJER Konstantego urodzonego 20.II.1897 roku, syna Aleksandra i Emilii – dały wynik negatywny.
Kierownik Biura Informacji i Poszukiwań
A. Sztomberkowa
źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań
Polski Czerwony Krzyż
Warszawa, dnia 5 czerwca 1967 roku
W odpowiedzi na zgłoszone zapytanie w sprawie poszukiwania ojca GRUNTMEJER Konstantego, ur. 24.II.1897 roku syna Aleksandra i Emilii – uprzejmie zawiadamiamy, że w ewidencji strat wojennych prowadzonej przez Polski Czerwony Krzyż, zawierającej między innymi informacje o rannych i poległych żołnierzach polskich z 1939 roku nazwisko wyżej wymienionego nie figuruje.
Nadmieniamy przy tym, iż ewidencja ta uległa zniszczeniu w czasie działań wojennych w 1944 roku i tylko niewielką jej część udało się odtworzyć po wojnie.
Niemniej poszukiwania prowadzimy i w wypadku uzyskania jakichkolwiek informacji, zostanie Pan powiadomiony.
p.o. Kierownik Biura Informacji i Poszukiwań
A. Sztomberkowa



Protokół
Po wywołaniu sprawy stawili się:
Wnioskodawczyni oraz świadek Ignacy Kędziora, którego pouczono o odpowiedzialności za fałszywe zeznania, po czym podaje:
Nazywam się Ignacy Kędziora, l.55. rzym.-kat., kolejarz, zam w Poznaniu, Jarochowskiego 65 m.1, za krzywoprzysięstwo nie karany, obcy: Konstanty Gruntmejer był moim sąsiadem. Pod koniec sierpnia 1939 został wymieniony powołany do wojska. Widziałem go w mundurze podporucznika. Ostatnio
widziałem go w dniu 1 września 1939 gdy przyszedł się z żoną swoją pożegnać, która znajdowała się wówczas w schronie. Mimo, ze jestem sąsiadem
wnioskodawczyni nie jest mi wiadomym by wnioskodawczyni od chwili pożegnania
męża miała od niego jakąś wiadomość
p.p.p. Ignacy Kędziora
Protokół
Dnia 5 grudnia 1947
Sąd Grodzki w Poznaniu
Sygn. akt. Zg. 810/47
Sędzia as. sąd. Szwedkowski
na posiedzeniu niejawnym Zofii Gruntmejerowej
Po wywołaniu sprawy stawili się:
świadek Kazimierz Kowalski, którego pouczono o odpowiedzialności karnej za fałszywe zeznanie podaje:
Nazywam się Kazimierz Kowalski zamieszkały w Poznaniu ul. Staszyca 23 m 6, technik – mierniczy kolejowy, lat 45, rzym. kat., obcy bez przeszłości.
Konstantego Grutmejera znałem osobiście przed wojną. Będąc pod koniec września po zajęciu Warszawy w Kobryniu spotkałem w mieście tym Konstantego Gruntmejera. Był on w mundurze liniowego oficera. W związku z zajęcie Kobrynia przez wojska sowieckie zostaliśmy internowani i umieszczeni w więzieniu w Kobryniu. Policja i wojsko zostało oddzielone od internowanych cywilów. Mnie jako cywila zwolniono. W 3 dni później widziałem na dworcu jak ładowano umundurowanych internowanych do pociągu. Pociąg ten był pod eskortą żołnierzy radzieckich i ruszył w kierunku ZSRR. Wśród wyjeżdżających internowanych wojskowych był Gruntmejer, z którym się pożegnałem, obiecując dać znać jego rodzinie. Nie ulega dla mnie żadnej wątpliwości, że pociąg ten opuścił granice polskie z 1939 roku i dotarł do Rosji.
Po powrocie do Poznania nie mogłem się skontaktować z Gruntmejerową, gdyż została ona z mieszkania swego usunięta.
Dopiero spotkałem ją w 1945 roku, gdy ona przyszła na skutek informacji do mego mieszkania celem uzyskania wiadomości o mężu, gdyż żadnych wiadomości od rozpoczęcia wojny o mężu nie miała.
Kowalski Kazimierz
źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań

Protokół z dnia 5 grudnia 1947 (strona 1) Sądu Grodzkiego w Poznaniu
(sygn. akt. Zg. 810/47); sędzia as. sąd. Szwedkowski
na posiedzeniu niejawnym Zofii Gruntmejerowej
o uznanie za zmarłego Konstantego Gruntmejera;
źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań

Wyciąg aktu zejścia
Zaświadczam, że Konstanty Gruntmejer lat 50 podporucznik – starszy przodownik, uznany za zmarłego dnia 9 maja 1947 roku. – Stan cywilny zmarłego: żonaty.
Prawomocnym postanowieniem Sądu Grodzkiego w Poznaniu z dnia 31 sierpnia 1948 roku
Poznań, dnia 17 września 1948 rok
Z-ca Urzędnika Stanu Cywilnego (-) Graffunder
źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań
Wspomnienia syna Aleksandra…
W dniu wybuchu wojny 1.IX.1939 roku nasza rodzina jak i inne rodziny policyjne została ewakuowana z Poznania na wschód kraju. Akcją ewakuacyjną kierował na Placu Wolności w Poznaniu – ojciec Konstanty Gruntmejer, będąc w mundurze wojskowym w stopniu podporucznika Wojska Polskiego. Przy ostatnim naszym pożegnaniu z ojcem, ojciec prosił mamę, byśmy jechali do Wilna, gdzie spotkamy się razem po zakończeniu wojny.
Do Wilna nie dojechaliśmy, gdyż w Grodzisku Mazowieckim zostaliśmy odcięci przez wojska niemieckie.
Po kapitulacji Polski z Grodziska Mazowieckiego okrężną drogą przez Wrocław wróciliśmy do Poznania.
Pozostawione w domu mienie zastaliśmy w nieładzie i bez zgromadzonego na zimę zapasu (węgla, ziemniaków i innej okopowizny). Według wyjaśnień lokatorów, w czasie naszej nieobecności – wyjazdu – ojciec przed wyruszeniem na wojnę z naszego mieszkania zdążył jeszcze urządzić Punkt Sanitarny LOPP.
Po powrocie do Poznania nasze mieszkanie było śledzone przez Gestapo. Gestapo dopytywało się sąsiadów i okolicznych mieszkańców, czy ojciec powrócił do domu z wojny. Do stycznia 1941 roku ja i siostry zostaliśmy wywiezieni (internowani) z Poznania na przymusowe roboty do Niemiec a matkę wysiedlono z zajmowanego mieszkania.
Po wojnie w 1945 roku wróciliśmy na nasze przedwojenne mieszkanie przy ulicy Jarochowskiego 65 m 2 w Poznaniu.
Domyślam się, za co ojca poszukiwał Gestapo i NKWD;
Gestapo – krótko przed wojną ojciec często wyjeżdżał na akcje przygraniczne do Zbąszynia, Międzychodu itd., skąd przywoził spore ilości zdjęć dotyczących wysiedlania z III Rzeczy żydów oraz zatrzymał szpiega niemieckiego w trakcie fotografowania dworca kolejowego w Poznaniu.
NKWD – Ojciec był oficerem byłej Armii Carskiej Rosji a po odzyskaniu Niepodległości Polski podporucznikiem Wojska Polskiego oraz do czasu wybuchu wojny w 1939 roku służył w Policji Państwowej.
Dobrze się stało, że podczas ewakuacji rodzin policyjnych z Poznania nie dojechaliśmy do Wilna, bo podzielilibyśmy los Sybiraków. Za nas planowana wywieźć na Sybir babcię – teściową Ojca, lecz na czas została ona ostrzeżona. Babcia ukrywała się u obcych ludzi nazwiskiem Parsiuk Karaimów z Trok, z którymi to po wojnie w 1945 roku wróciła do Polski jako repatriantka.
źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań
Katyń…
ocalić od zapomnienia
Konstanty Gruntmejer otrzymał swój Dąb Pamięci w Lasku Katyńskim w Poznaniu przy ulicy Polskiej z inicjatywy Stowarzyszenia Katyń w Poznaniu.
Program edukacyjny „Katyń… ocalić od zapomnienia” został zainicjowany 13 kwietnia 2008 roku w czasie uroczystości upamiętnienia 30 Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Poległych w Radzyminie. Jest to idea zachowania pamięci o ofiarach NKWD z 1940 roku poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci.

