A B C D E F G H I J K L Ł M N O P Q R S T U V W X Z
Edmund Jan Nowakowski

Edmund Jan Nowakowski

DANE PODSTAWOWE

Data i miejsce urodzenia: 13 października 1901 rok Berlin, Niemcy
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): porucznik piechoty rezerwy
Miejsce kaźni i pochówku: Charków

Porucznik piechoty rezerwy, syn Ludwika i Pelagii z domu Zaremby, urodził się 13 października 1901 roku w Berlinie. W 1906 roku, po śmierci ojca, wraz z matką wraca do Polski do Ostrzeszowa Wielkopolskiego. W powstaniu wielkopolskim walczył od 10 stycznia 1919 roku w kompanii ostrowskiej na froncie południowym jako ochotnik strzelec . W Wojsku Polskim od 1919 roku. Uczestnik wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku. Do rezerwy przeniesiony we wrześniu 1921 roku. Pełnił służbę kolejno w 29. Pułku Piechoty w 1919 roku, w 70. Pułku Piechoty w 1920 roku oraz w kolumnie taborów nr 73 i intendenturze 17. Dywizji Piechoty w latach 1920-1921. Po wojnie służył w 17. Pułku Artylerii Polowej oraz w 60. Pułku Piechoty. Mianowany podporucznikiem rezerwy ze starszeństwem 1 lipca 1925 roku, a porucznikiem ze starszeństwem 1 stycznia 1935 roku.
Odznaczony Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921.
Ukończył Gimnazjum Humanistyczne w Ostrowie Wielkopolskim w 1918 roku. Pracował jako kasjer w Ostrowie. Pełnił funkcję kierownika Głównej Kasy Miejskiej oraz Kontrolera Miejskiego Wydziału Rachuby Zarządu Miejskiego Magistratu Miasta Ostrowa Wielkopolskiego. Był współzałożycielem, a następnie honorowym prezesem Ostrowskiego Klubu Sportowego. Był członkiem Związku Urzędników w Poznaniu oraz członkiem Związku Oficerów Rezerwy w Ostrowie Wielkopolskim.
Zmobilizowany w 1939 roku, stacjonował w Komendzie Garnizonu w Kielcach, skąd wysłał do żony list datowany na 1 września 1939 roku. Zakończył go słowami: „Gdybym nie miał już spotkać się z Tobą, żegnam Cię na zawsze”. Rodzina otrzymała jeszcze kartkę pocztową z obozu w Starobielsku.

Żonaty z Marianną, miał syna Tadeusza (1938).

Jeniec obozu NKWD w Starobielsku, zamordowany w siedzibie charkowskiego Zarządu NKWD i pochowany w Charkowie.

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień kapitana.

Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.

Edmund Jan Nowakowski został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy województwa poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017).

Literatura:
Charków, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [2]
Kaliszanie – ofiary zbrodni katyńskiej [9]
Powstańcy wielkopolscy w grobach katyńskich [15]
Powstańcy Wielkopolscy w mogiłach katyńskich [16]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]

https://nasi-bliscy.federacja-katyn.org.pl/portrety/nowakowski-edmund-jan/
https://www.federacja-katyn.org.pl/wp-content/uploads/2022/12/www_RODOWOD_2018.pdf


Edmund Jan Nowakowski
Edmund Jan Nowakowski
Edmund Nowakowski z żoną Marianną
Edmund Nowakowski z żoną Marianną.
źródło: https://nasi-bliscy.federacja-katyn.org.pl/portrety/nowakowski-edmund-jan/

1.9.39 godz. 14:30

Kochana Marysiu!
Działania wojenne się rozpoczęły dzisiaj w nocy. W naszej okolicy były już strzały. Jeden samolot niemiecki zestrzelono. Jak tu na miejscu długo będę nie wiem. Czekamy na dalsze rozkazy. Mam wielką obawę o matkę co się z nią stało, czy zdążyła wyjechać, czy została na miejscu. Gdyby się czasem cudem do Was dostała, to weź ją w opiekę chociaż wiem, że i Wam jest ciężko, bo wojsko zajmuje wszystkie kwatery, ale gdyby Was wyrzucili to tłumacz się tam, że jesteś żoną por. rez. będącego przy wojsku. W tej chwili mamy znowu nalot samolotu niem. Gdybym Cię nie miał już zobaczyć to pamiętaj, że Ciebie, matkę i Tadzika serdecznie kochałem. I proszę Boga by pozwolił Wam te ciężkie i okropne chwile przetrwać. O ile mi się uda iść do ostatniej spowiedzi jutro.
Adres mój jest: por. rez. Edmund Nowakowski, Kancelaria Garnizonu Kielce. O ile napiszesz to pod wskazanym adresem to o ile Bóg da list
otrzymam. Z Łodzi wysłałem do Ciebie 100 zł. przekazem pocztowym, którego odcinek mam przy sobie, w razie wypadku reklamować na poczcie, (…). Również z Łodzi wysłałem list, w którym Ci przesłałem odcinek zameldowania tymczasowego z Ostrowa. Tą kartką trzeba się zgłosić w Magistracie i oświadczyć, ze mąż został powołany do wojska na podstawie
mobilizacji i tymczasowy okres jak wyżej. Trzeba się dowiedzieć również o zasiłkach wojskowych bo w Ostrowie nic nie dali z Magistratu. Niestety, ciężkie chwile i nie wiem jak je przetrwamy z naszym kochanym Tadzikiem. O mnie nie chodzi, byleście Wy tylko pozostali przy życiu.
Najukochańsze nasze ochraniaj codziennie modlitwy i poleć się opiece Bożej bo tylko w nim cała nadzieja. Pociągi nie kursują już normalnie i
do poczty daleko więc nie wiem kiedy mi się uda coś wysłać. Żal mi was bardzo.

Edmund Nowakowski list 1 z 4
Edmund Nowakowski list 2-4
Edmund Nowakowski list 3 z 4
Edmund Nowakowski list 4-4

Gdybyśmy mieli przeżyć te chwile, umiałby człowiek dopiero być, mamy jednak pewność, ze musimy wroga ojczyzny wszystkimi siłami zwalczyć. W obecnej sytuacji nawet nie wiem co pisać, rzucam tylko słowa na papier w nadziei, że do Ciebie dotrą.
Bagaż pewno jeszcze nie nadszedł? I pieniądze także? O ile będziesz pisała to pisz na pocztówce bo taniej. Kocham bardzo (…) – myślało się, że wojny nie będzie i jeszcze jak wyjeżdżałem to biedna babcia nie wierzyła w nią. Tegoście dopiero na własnej osobie (…) i Rudniccy także. Ponieważ nie ma gazet ani radia więc nie wiadomo co się dzieje i rozpoczęła się walka bez wypowiedzenia wojny. W tym czasie okaż się silną, bo jesteś
matką i Polką, która w moje miejsce ma syna do wychowania dla ojczyzny. Pewnie tam gdzie jesteś jest też niebezpiecznie. Musisz być sama przygotowana na nalot gazowy – w braku płynu – to zwilżyć szmatę w wodzie i nałożyć na usta i nos. Mamy jeszcze trochę wypoczynku więc piszę, trzeba jednak liczyć też, iż może nawet dłuższy czas nie
będzie się pisało dla braku czasu. O Tadzinku trzeba pomyśleć, że nie był szczepiony przeciw ospie – może całem polegać na tej tobie.
Za wiele już napisałem i martwisz się znowu. Chwile marne idzie dobrze, powoli człowiek musi się przyzwyczaić do tego życia. Nie jesteśmy przecie sami. Całuję Cię serdecznie, Tadzinka oraz babcię, co gdybyś nie miała spotkać jej, uwiadom. Żegnam się z Tobą jeszcze raz.

Dopisek z boku listu: Podałem adres tymczasowy, później podam dokładny
Do babci nie piszę, bo może już by nie doszedł

źródło: https://nasi-bliscy.federacja-katyn.org.pl/wp-content/uploads/2024/10/Nowakowski-Edmund_List-do-zony-Marianny.pdf


Starobielsk, 29.XI.1939 r.


Kochana Mamo, kochana Żono i synku!

Jestem w Rosji zdrów i szczególnie potrzebuję co się z Wami dzieje, czy Maryś z Tadzikiem z Siedlec wrócili, czy jesteście wszyscy zdrowi? O ile nie wróciła trzeba się starać dowiedzieć czy żyją, najlepiej mieszkać razem, Krysiów o ile są w Ostrowie wziąć na wspólne zamieszkanie. Proszę mi wszystko dokładnie opisać i szybko listem otwartym przesłać. O ile starzy lokatorzy nie są na miejscu to meble zostawić w jednym mieszkaniu a resztę wydzierżawić o ile dom jest niezniszczony. Maryśka o ile jest zdrowa niech stara się o pracę, bo ja Wam nie pomogę. Mama niech się stara
o emeryturę u nowych władz; o ile pieniędzy nie otrzyma, przedkładajcie odnośne dokumenty kolejowe. Pisać będę rzadko. Wy piszcie częściej. Niech Bóg ma Was w swojej opiece. Pozdrowienia dla Krysiów i Rudnickich. Całuję was wszystkich jak najserdeczniej. Jak się rozwija Tadzik? Życzę zdrowych Świąt Bożego Narodzenia
Edmund

źródło: https://nasi-bliscy.federacja-katyn.org.pl/korespondencja/korespondencja-edmunda-nowakowskiego/

Edmund Nowakowski list ze Starobielska - koperta
Nowakowski Edmund list do rodziny z obozu w Starobielsku

Koperta (strona adresowa kartki pocztowej)

Adresat: Maria Nowakowska, Skalmierzyce, woj. Poznańskie,
ul. 3-go Maja nr 27 m.2
(albo: Maria Nowakowska, Siedlce, ul. Grabianowska nr 20, woj. Lubelskie)
Nadawca: Nowakowski Edmund
ZSRR, Starobielsk, skrytka pocztowa 15


„W tym czasie okaż się silną, bo jesteś Matką Polką…”
Tadeusz Nowakowski (Rodzina Katyńska Kalisz)

Przedstawiam moje refleksje, odczucia z pobytu w dniu 9 czerwca 2018 roku na cmentarzu wojennym w Charkowie.
Nazywam się Tadeusz Nowakowski, urodzony 28 października 1938 roku jako syn Edmunda Jana Nowakowskiego, porucznika rezerwy, który w 1939 roku dostał się na froncie wschodnim do niewoli sowieckiej i przebywał w obozie jenieckim w Starobielsku. O tym, że mój Ojciec przebywał w tym obozie, moja Matka dowiedziała się po otrzymaniu od niego kartki pocztowej z insygniami Z.S.R.R. Korespondencja ta została wysłana w dniu 29 listopada 1939 roku, a dotarła do mojej Matki 29 grudnia 1939 (kartka ta w oryginale jest w moim posiadaniu). Była to jedyna wiadomość od Ojca, jaka do końca wojny do Matki dotarła.
Po wojnie Matka rozpoczęła poszukiwania Ojca przez szwajcarski i szwedzki Czerwony Krzyż. Nadchodziły odpowiedzi, że taki na listach poległych nie figuruje. Tak więc ostatnia wiadomość, jaką Ojciec o sobie dał, to dzień 29 listopada 1939 roku, z obozu w Starobielsku. Po czym ślad po nim zaginął. Na tej podstawie Sąd Grodzki w Ostrowie Wielkopolskim uznał go za zmarłego i oznaczył chwilę jego śmierci na dzień 9 maja 1947 roku.

Uzasadniając moje odczucia podczas pierwszego pobytu na cmentarzu w Charkowie, muszę przybliżyć sylwetkę mojego Ojca, jego aktywność społeczną i wielki patriotyzm. Urodził się 13 października 1901 roku w Berlinie; w Ostrowie Wielkopolskim
uczęszczał do Królewskiego Gimnazjum Katolickiego. Jako gimnazjalista brał czynny udział w Powstaniu Wielkopolskim, w wojnie bolszewickiej 1920 roku; służbę wojskową pełnił nieprzerwanie od stycznia 1918 roku do 27 września 1921. Już jako wysoki urzędnik Magistratu 3 maja 1939 roku na rynku w Ostrowie wygłosił patriotyczne przemówienie, wręczając w imieniu Zarządu Miasta karabin maszynowy miejscowej jednostce wojskowej. Brał czynny udział w różnych organizacjach społecznych miasta Ostrowa, był współzałożycielem Ostrowskiego Klubu Sportowego i jego honorowym prezesem. Należy nadmienić, że Ostrów Wielkopolski był wtedy miastem przyfrontowym, leżącym około 25 kilometrów od granicy z Niemcami; działała tu aktywnie mniejszość niemiecka.
Jako członek Związku Oficerów Rezerwy Ojciec wiedział, że wojna jest nieunikniona, dlatego wysłał Mamę wraz ze mną do dalekich krewnych pod Siedlce. Sam zmobilizowany stacjonował w Komendzie Garnizonu w Kielcach. W tym czasie z Kielc napisał dwa krótkie listy, w tym jeden z 1 września 1939 roku, w którym dobitnie wyraża swój patriotyzm. Tak pisał m.in. „W tym czasie okaż się silną, bo jesteś matką Polką, która w moje miejsce ma syna do wychowania dla ojczyzny”. Trzeci i ostatni list nadszedł – jak już wspomniałem – z obozu w Starobielsku.

RODOWÓD RODZIN KATYŃSKICH ROK VI NR 6 61 PIELGRZYMKA DO CHARKOWA
Moje refleksje podczas pobytu w Charkowie… Modliłem się, byłem wzruszony, zapaliłem znicz z biało-czerwonymi szarfami. Rozważałem, czy tu, w tych zbiorowych mogiłach, rzeczywiście leżą prochy mojego Ojca? Przecież takich bardzo niepokornych,
niepoddających się patriotów, którzy mają zły wpływ na uwięzionych, Rosjanie rozstrzeliwali jeszcze przed terminem decyzji o likwidacji obozu. Z Ostrowa w tym obozie było kilku oficerów, których ojciec znał. Pisali listy do rodzin jeszcze w kwietniu
1940 roku, o czym Matka mi mówiła. A Ojciec, który nas kochał, nie napisał już nic. Zastanawiające?
Na koniec: organizacja wyjazdu perfekcyjna, tak pod względem merytorycznym, jak i czasowym. Wygłoszona homilia, jak i wystąpienia Wicepremiera i Pani Prezes wzruszające. Cmentarz wojenny bardzo dobrze utrzymany. Dziękuję Rodzinie Katyńskiej z Kalisza za umożliwienie mi wzięcia udziału w tym podniosłym w moim życiu wydarzeniu. Pozostanie na zawsze w mojej pamięci.

https://www.federacja-katyn.org.pl/wp-content/uploads/2022/12/www_RODOWOD_2018.pdf


Powiązane wpisy

Scroll to Top