
Bolesław Łuczak
DANE PODSTAWOWE
Data i miejsce urodzenia: 3 kwietnia 1901 rok Masłowo, powiat śremski, województwo poznańskie
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): porucznik piechoty rezerwy
Miejsce kaźni i pochówku: Charków
Porucznik piechoty rezerwy, syn Ignacego i Weroniki z domu Klemmy, urodził się 3 kwietnia 1901 roku w Masłowie w powiecie śremskim. Do Wojska Polskiego wstąpił 23 stycznia 1919 roku. Jako ochotnik brał udział w powstaniu wielkopolskim w 1. Pułku Artylerii Polowej. W czasie wojny polsko-bolszewickiej 1919-1920 walczył w szeregach 15. Pułku Artylerii Polowej. Żołnierz w obronie Lwowa, uczestniczył w wyprawie kijowskiej i bitwie nad Berezyną. Ukończył Szkołę Podchorążych Artylerii w 1921 roku i Batalion Podchorążych Rezerwy Piechoty nr 7 w 1928 roku. Odbył ćwiczenia rezerwy w 69. Pułku Piechoty w 1933 roku jako dowódca plutonu i następnie został przydzielony do 56. Pułku Piechoty. 5 listopada 1928 roku został mianowany podporucznikiem. W końcu sierpnia 1939 roku zmobilizowany został do Ośrodka Zapasowego 14. Dywizji Piechoty w Kutnie. W czasie kampanii wrześniowej walczył pod Kutnem. W nieznanych okolicznościach dostał się do niewoli sowieckiej.
Szkołę podstawową ukończył w Wojciechowie w powiecie jarocińskim. Uczeń gimnazjum śremskiego, absolwent gimnazjum w Ostrowie Wielkopolskim z 1922 roku. Absolwent Uniwersytetu Poznańskiego z 1928 roku. Magister praw. W latach 1935-1938 był Naczelnikiem Sądu Grodzkiego w Śremie, a następnie sędzią okręgowym w Wydziale Zamiejscowym w Lesznie Sądu Okręgowego w Poznaniu.
Żonaty z Jadwigą z domu Fieduszko, miał dwie córki: Magdalenę (1936) i Annę Marię (1939).
Rodzina, na polecenie męża jeszcze w sierpniu 1939 roku wyjechała do majątku Ceperka (obecnie teren Białorusi) do brata Jadwigi. Po otrzymaniu kartki z sugestią powrotu do poznańskiego – żona z córkami uciekła do Warszawy.
Jeniec obozu NKWD w Starobielsku, zamordowany w siedzibie charkowskiego Zarządu NKWD i pochowany w Charkowie.
Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień kapitana.
Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.
Bolesław Łuczak został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy województwa poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017). Wymieniony na tablicach katyńskich gminy Dolsk (2024/2025).
Literatura:
Charków, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [2]
Mieszkańcy Gostynia i okolic w mogiłach katyńskich [11]
Powstańcy wielkopolscy w grobach katyńskich [15]
Żołnierska droga przez Mękę. Wielkopolanie w obozach sowieckich [17]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]
Leszczyńska lista katyńska [22]



w okresie studiów prawniczych.



źródło zdjęć:
materiały udostępnione przez rodzinę

źródło zdjęć: materiały udostępnione przez rodzinę

Dyplom i tytuł magistra praw
Uniwersytet Poznański, wydział prawno-ekonomiczny dyplomem z dnia 6 lutego 1928 roku potwierdza, iż pan Bolesław Łuczak po odbyciu czteroletnich studiów prawnych i złożeniu egzaminów:
egzaminu pierwszego, obejmującego prawo rzymskie, teorię prawa, historię prawa polskiego oraz historię prawa na Zachodzie Europy;
egzaminu drugiego, obejmującego prawo kościelne, ekonomię polityczną, prawo polityczne oraz prawo narodów;
egzaminu trzeciego, obejmującego skarbowość i prawo skarbowe, naukę administracji i prawo administracyjne,statystykę, prawo i postępowanie karne orz filozofię prawa;
egzaminu czwartego, obejmującego prawo cywilne, postępowanie sądowo-cywilne, prawo handlowe i wekslowe oraz praw międzynarodowe prywatne;
otrzymał dyplom i tytuł magistra praw stanowiący dowód ukończenia uniwersyteckich studiów prawnych i uprawniający do ubiegania się o stopień doktorski.
źródło: materiały udostępnione przez rodzinę


źródło: materiały udostępnione przez rodzinę

Bolesław Łuczak ma na sobie oficjalny strój sędziowski II RP: togę, biret sędziowski oraz łańcuch sędziowski z godłem Rzeczypospolitej. Na ścianie wisi herb państwowy RP z Orłem Białym (wzorzec z lat 1927–1939 autorstwa Zygmunta Kamińskiego) umieszczony na tle stylizowanej tarczy/kartusza oprawionego w gronostaje.
Listy


14 września 1939 r.
Moi kochani!
Minąłem żółwim krokiem Kowel, Równe i jestem w Zdołbunowie. Z Równego można było jechać do Baranowicz, lecz niestety muszę się kierować na Krasne, Tarnopol-Czortków. Do tej ostatniej miejscowości napisz mi na poste-restante. Przypuszczam, ze choć kilka dni tam będę siedział. Najgorsze to to, ze nie mam żadnych wiadomości co do wszystkich bliskich a przekonałem się już aż nadto o niebezpieczeństwie na tak zwanych tyłach. Radzę i Wam kopać doły przeciwlotnicze w ogrodzie i nakryć warstwą desek oraz ziemi i chować się niezwłocznie gdyby tylko usłyszeć warkot motoru. Niebezpieczny też wiem jest samolot nisko lecący bo może skutecznie ostrzeliwać z karabinu maszynowego. Przeczytałem dziś świeże wiadomości drukowane i były pomyślne zwłaszcza z Warszawy i poznańskiego.
Całuję wszystkich,
Bolek
List wysłany na polskiej kartce pocztowej (TELEFON ZAOSZCZĘDZA CZAS I PIENIĄDZE!) została nadana jeszcze w polskim systemie pocztowym – polski znaczek 15 gr z prezydentem Mościckim, polski stempel Zdołbunów, data nieczytelna. Zaadresowany do żony Jadwigi Fieduszko-Łuczkowej i wysłany do majątku szwagra – Rychlikowszczyzny, gdzie znajdowała się żona z córkami.
Pani Jadwiga Fieduszko-Łuczakowa
folw. Rychlikowszczyzna
poczta Hrycewicze, pow. Nieśwież
wojew. nowogródzkie
Równe, dnia 18 października 1939 r.
Moi kochani!
Wyjeżdżam, jak prawdopodobnie dość daleko (około 1000 km). Gdybym nie pisał, to nie martwcie się, bo przyjdzie czas powrotu. Gdyby się stosunki ułożyły, to wyjedźcie wszyscy do Skokówka i gospodarujcie. Zdaje mi się, że starczy dla wszystkich.
W dniu 1 września 1939 r. nadałem z Kielc pod adresem St. Koperskiego w Warszawie 3000 zł, a jako nadawcę wymieniłem Jadzię. Gdyby tych pieniędzy nie odebrał, to nie szkodzi.
Całuję wszystkich,
Bolek
List wysłany na radzieckiej kartce pocztowej (ПОЧТОВАЯ КАРТОЧКА / CARTE POSTALE) z godłem ZSRR w lewym górnym rogu. Jest to oficjalny blankiet Poczty ZSRR wprowadzony na zajętych po 17 września 1939 roku Kresach Wschodnich II RP. Dwujęzyczny zapis wynikał z przepisów i realiów okupacyjnych – radzieckie władze pocztowe wymagały zapisu cyrylicą dla sprawniejszego sortowania, natomiast polski zapis gwarantował poprawność doręczenia przez miejscowych doręczycieli.
List został zaadresowany do teściowej Julii Fieduszko i wysłany do majątku szwagra.
Adres odbiorcy (Куда / Кому):
п. Hрыцевичи село Цеперка область Несьвеш
poczta: Hrycewicze, m. Ceperka, powiat Nieśwież
Юлія Федюшко
Julia Fieduszko
Adres nadawcy (Адрес отправителя):
Болеслав Лучак Równe (Bolesław Łuczak Równe)
Stempel pocztowy nosi polsko-radziecką nazwę nagłówka RÓWNE z datą 18 X 39.




Równe, dnia 18 października 1939 r.
Jestem zdrów – wyjeżdżamy – nie wiem dokąd, postaram się napisać z nowego miejsca pobytu.
Bolesław
List wysłany na radzieckiej kartce pocztowej (ПОЧТОВАЯ КАРТОЧКА / CARTE POSTALE) z godłem ZSRR w lewym górnym rogu i znaczkiem pocztowym o nominale 10 kopiejek (z wizerunkiem żołnierza robotnika). Stempel pocztowy z napisem Równe i datą 24 X 39.
Jest to niezwykle zwięzła i dramatyczna karta pocztowa, już druga wysłana dnia 18 października 1939 roku – równolegle do obszerniejszego listu opisanego wcześniej. Można przypuszczać, iż pomimo wcześniejszej informacji o wyjeździe – do uszu więźniów doszły nowe wiadomości, które wprowadziły dodatkowe zamieszanie, być może niepewność co do sytuacji. Bolesław Łuczak zdecydował się napisać następny list. Należy podkreślić, iż pomimo tego, że obie kartki zostały napisane tego samego dnia 18 października – wysłane zostały z Równego w różnych terminach; jedna 18 a druga 24 października.
Adres odbiorcy (Куда / Кому):
poczta: Hrycewicze, m. Ceperka, powiat Nieśwież
Julia Fieduszko
Stempel pocztowy nosi polsko-radziecką nazwę nagłówka RÓWNE z datą 18 X 39.
Starobielsk, dnia 5 grudnia 1939 r.
Moi kochani!
Donoszę, że jestem zdrów i dobrze mi się wiedzie.
Piszcie do mnie wszyscy często i dużo, gdyż nie wiem nic – co się dzieje z wszystkimi bliskimi.
Gdzie się znajdują Helusia, Jadzia i Andzia z dziećmi, co robi Józef, Stanisław – no i co z Wami wszystkimi.
Serdeczne pozdrowienie dla wszystkich
Bolesław
List wysłany na radzieckiej kartce pocztowej (ПОЧТОВАЯ КАРТОЧКА / CARTE POSTALE) z godłem ZSRR w lewym górnym rogu. Radzieckie znaczki pocztowe o łącznej wartości 15 kopiejek (3 znaczki 5 kopiejkowe) ostemplowane stemplem Starobielska.
Adres nadawcy („Почтовый ящик № 15” – Skrytka pocztowa nr 15). Był to oficjalny kod maskujący (kryptonim pocztowy) obozu specjalnego NKWD w Starobielsku (w obwodzie woroszyłowgradzkim, obecnie obwód ługański na Ukrainie). Wszystkim polskim oficerom przetrzymywanym w tym obozie nakazano używać dokładnie tego formatu adresowego.
Bolesław skierował korespondencję do rodziny w Wielkopolsce (okupowanej przez Niemców jako Reichsgau Wartheland), mając nadzieję, że krewni z Jaraczewa zdołają przekazać wieści jego żonie lub odnaleźć jej miejsce pobytu. Być może zakładał, że zgodnie z Jego sugestią z wcześniejszej korespondencji żona z dziećmi opuściła majątek brata i wschodnie tereny Polski pod sowiecką okupacją.
Adres odbiorcy (Куда / Кому):
Воевод. Познань (wojew. poznańskie)
poczta Jaraczew – powiat Jarocin
wieś Jaraczew
Кому: Maria Dimke
Adres nadawcy (Адрес отправителя):
С. С. С. Р. Город Старобельск
Почтовый ящик № 15
Болеслав Игнатьевич Лучак
( Bolesław Łuczak, syn Ignacego)


Poszukiwania

Pismo Delegatury Europejskiej Rady Polonii Amerykańskiej informujące, że sprawa poszukiwania przez Jadwigę Łuczak męża – sędziego Bolesława Łuczaka jest w praktyce niemal beznadziejna. Nie znany jest przypadek, aby ktoś wywieziony do obozu w Starobielsku powrócił do domu. Za pewne „wchodzi w grę tragiczna sprawa Katynia – podobnie jak dla obozów w Kozielsku i Ostaszkowie.”
Dodatkowo wysłane zostało zapytanie do Delegatury PCK w Kairze, gdzie gromadzono dane o osobach, które wydostały się z Rosji.
Poszukiwania bezpośrednio na terenie Rosji pismo są niemożliwe. Można wykorzystać pośrednictwo Poselstwa RP w Bernie lub Delegatury (warszawskiego) PCK w Genewie, aby nawiązać kontakt przez Ambasadę RP w Moskwie. Podkreśla jednak, że w przypadku Starobielska, Kozielska i Ostaszkowa szanse na uzyskanie jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony rosyjskiej są minimalne.

Dokument z 2 października 1946 roku jednoznacznie potwierdza, że już w wtedy, w oficjalnej korespondencji pomiędzy instytucjami była znana, choć nie potwierdzona dokumentami, pełna wiedza o tragicznym losie polskich oficerów z obozów w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie w kontekście zbrodni katyńskiej.
Upamiętnienie
Tablica Katyńska Gminy Dolsk
14 kwietnia 2024 roku w Błażejewie odsłonięto Pomnik Zamordowanych w Katyniu mieszkańców Gminy Dolsk. Znajdujący się na miejscowym cmentarzu pomnik stanowi hołd dla tych, którzy za wolność kraju oddali to, co najcenniejsze – życie.
Głównymi inicjatorami tego przedsięwzięcia był przede wszystkim ksiądz Adam Anioł, proboszcz parafii w Błażejewie, a także Hanna Kozłowska, prezes Stowarzyszenia Nieodkryte Tajemnice Ziemi Dolskiej Memoria.
Odsłonięcia pomnika dokonała córka zamordowanego w Katyniu Tomasza Machczyńskiego – Irena Jackiewicz. Na uroczystości byli obecni również potomkowie ofiar katyńskich i licznie przybyli mieszkańcy.
6 kwietnia 2025 roku w Dolsku pojawiła się druga tablica upamiętniająca dodatkowo 9 sowieckich ofiar również związanych z Dolskiem.
źródło: https://tydzien.net.pl/2024/04/15/w-blazejewie-powstal-pomnik-zamordowanych-w-katyniu-mieszkancow-gminy-dolsk/
źródło: https://tydzien.net.pl/2025/04/08/jubileusz-odsloniecia-pomnika-ofiar-katynskich-w-blazejewie-poswiecono-druga-tablice-z-nazwiskami-lokalnych-ofiar/


Katyń…
ocalić od zapomnienia
Bolesław Łuczak otrzymał swój Dąb Pamięci przy Szkole Podstawowej w Goli na ulicy Szkolnej 2 w Jaraczewie.
Program edukacyjny „Katyń… ocalić od zapomnienia” został zainicjowany 13 kwietnia 2008 roku w czasie uroczystości upamiętnienia 30 Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Poległych w Radzyminie. Jest to idea zachowania pamięci o ofiarach NKWD z 1940 roku poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci.

Wspomnienie
Wspomnienia córki Anny Marii…
Pierwsze dni wojny. Uciekłyśmy na wschód, ale po sowieckim ataku trzeba było uciekać. Przekraczanie zielonej granicy, porzucenie przez przewodnika… w środku zimy.
źródło: https://historiamowiona.poznan.pl/
Jeszcze przed otrzymaniem rozkazu mobilizacji w sierpniu 1939 roku Bolesław Łuczak zarządził wyjazd żony z córkami do majątku jej brata – Ceperka na terenie dzisiejszej Białorusi. Mała Ania, urodzona 1 czerwca 1939 roku, miała niespełna dwa miesiące, gdy Tatuś po raz ostatni pocałował ją w czoło na pożegnanie. Razem z trzyletnią siostrą Magdaleną wyjechały do babci Julii Fieduszko.
Wybuchła II wojna światowa. Zaczęły przychodzić kartki z wiadomościami. 17 września weszli Rosjanie i sytuacja zmieniła się na gorszą. Już w październiku 1939 roku, po aresztowaniu przez Rosjan, Bolesław napisał do żony: „Wyjeżdżam i prawdopodobnie dość daleko (około 1000 km)”. Dalej zasugerował, aby rodzina powróciła do Poznańskiego.
Pogłoski wśród Polaków mówiły o możliwych aresztowaniach rodzin oficerów, inteligentów – więc zapadła decyzja o ucieczce. Żona próbowała pozyskać dokumenty, aby legalnie przejść na stronę niemiecką. Niestety z powodu braku dokumentów ostatecznie musiały zdecydować się na „zieloną granicę”. Czworo dzieci, babcia i dwie matki ruszyły w grudniu 1939 roku przez kopny śnieg – niestety przewodnik pozostawił ich w tyle i musiały zawrócić. Postanowiły podjąć drugą próbę przedostania się. Tym razem przyjechał szwagier Mamy i udało się dotrzeć do Warszawy. Zamieszkały w stolicy zajętej przez Niemców. Jadwiga początkowo pracowała w farbiarni, a z czasem dzięki wykształceniu – przed ślubem w 1934 roku, po ukończonych studiach pracowała jako bibliotekarka – uzyskała etat w dawnej Bibliotece Narodowej. Do jej obowiązków należało spisywanie zasobów bibliotecznych, zapewne celem wywiezienia do Niemiec ważniejszych wolumenów. Pani Anna wspomina, iż gdy matki pracowały, dziećmi zajmowała się Babcia Julia.
Tuż przed wybuchem powstania warszawskiego, w lipcu 1944 roku, udało się wyjechać do Tomaszowa Mazowieckiego, do majątku, którym zarządzał brat Bolesława Łuczaka. Jadwiga, obawiając się nadchodzącego frontu, podjęła decyzję o wyjeździe do Poznańskiego. Celem był majątek Łukaszewo, rodzinny dom Męża. Przez Jarocin, Leszno i Gostyń próbowały dostać się do domu. Ostatecznie trafiły do własnego majątku w Skokówku – niewielki folwark o powierzchni 25 hektarów uzyskał Bolesław Łuczak w okresie międzywojennym. Ze względu na swoją wielkość nie podlegał on parcelacji i pozostał w rodzinie. Jadwiga wydzierżawiła go okolicznym rolnikom, a sama przeniosła się do Kórnika. Wcześniej pracowała w bibliotece Zamku Kórnickiego i udało się jej ponownie podjąć tam pracę. Uzyskała również mieszkanie służbowe dla siebie i dwóch córek, które rozpoczęły naukę w szkole. Jak podkreśla córka Anna, „wszyscy” wiedzieli, że jej Ojciec nie wrócił z wojny – zginął na Wschodzie, zapewne zamordowany.
Pani Anna skończyła studia w Poznaniu, a następnie – śladem starszej siostry – zamieszkała w Warszawie, z którą związała całe swoje dalsze życie. Rodzinny majątek uzyskany przez Bolesława Łuczaka przed wojną, w wyniku problemów prawnych przepadł.
źródło: na podstawie relacji Anny Szczurek

źródło: materiały udostępnione przez rodzinę