Starobielsk, 8 marca 1940r.
Iruśku Mój drogi.
Otrzymałem od Ciebie tylko 1 i 3 kartkę. Wysłałem dotychczas 2/12,
11/XII, 6.I, 4/II, czy wszystkie otrzymałaś? Ciągle się o was wszystkich niepokoję i tęsknię. Bardzo o Tobie Iruśku myślę co dzień, śnię często i tak mi zawsze brak Ciebie, tak smutno, że z trudem nieraz powstrzymuję się od tego by palce nie gryźć. Co robisz, jak żyjesz, czyś już zupełnie zdrowa. Pamiętasz Irusku jak nieraz chciałaś zabrać mi z portmonetki to małe zdjęcie, z którego byłaś niezadowolona, a ono jest dzisiaj jedynem z twoich, które mam przy sobie; jakże mi drogie.
Iruśku Mój jedyny, pisałaś, że w domu powodzi się możliwie, jeżeli ten stan rzeczy nie zmienił się i macie jaki taki spokój, to proszę naradź się z Tatusiem, czy można podjąć się jakichś interesów, z wiosną zaczną się roboty drogowe, więc może dostawa kamieni, piasku albo skupowanie rzeczy używanych względnie materiałów lub coś w tym rodzaju. Od
Beilera i innych dłużników, jeśli nie można inaczej bierz należność w towarach po cenach z dn. dostawy. Materiały są i będą droższe, część odsprzedaj, część można przechować. Zresztą Tatuś może na miejscu zorjentuje się co do innych możliwości. W każdym razie, jeśli są warunki po temu warto zacząć. Protesty Kotwickigo (?) spróbuj wyrównać, jeśli jeszcze masz (…). Jaroszowi trzeba płacić ale umów się z nim na mniejsze %%, powinien by się obecnie zgodzić. Sobczak, Zaborowski i inni niech jeszcze zaczekają. – Przed chwilą otrzymałem właśnie wiadomość o Tobie od p. Maczerowskiej, podziękuj jej za to serdecznie. Pani Maczerowska przesyła również serdeczne wyrazy do domu. Jest zdrowa.
Pozdrowienia dla p. Błaszczykowej z Młynka od męża / Rozmawiaj oględnie / czy były wiadomości od Rajmundów i Wujka – co się dzieje z Gołębiowskimi, czy Zygmunt pisze. Prosiłem w poprzedniej kartce o komplet do golenia, chusteczki, skarpetki i książkę angielską i niemiecką ale nie wysyłaj, wątpliwe czy dojdzie, – pozatem musiałbym opłacać tutaj (..). Ja w dalszym ciągu jestem zdrów, obecnie dnie spędzam przeważnie w bezczynności, czasem pracuję, przynoszę drzewa, wodę, sprzątaniu śniegu, czasem jako stolarz, najczęściej jako tragarz. Pisz Iruśku dużo i o
wszystkim oczywiście oględnie, kiedy idą przez Berlin.
Ucałuj serdecznie Tatusia i Mamusię, czy zdrowi.
Dla Ciebie Iruś ślę wszystko co serce czuje i mocno, mocno Cię
ściskam i całuję
Twój Wily
Pozdrowienia dla całej Rodziny i wszystkich znajomych z nadchodzącymi świętami przesyłam dużo życzeń serdecznych.
Trzymaj się Iruś dzielnie, Pa Wily
źródło: https://www.muzeumkatynskie.pl