Ostaszków, 2.12.1939 rok
Kochana żoneczko, Trudziu i Lesiu!
W pierwszych słowach pozdrawiam Was wszystkich mile i serdecznie. Całuję Was wszystkich nieustannie, nie w rzeczywistości lecz myślą, gdyż taką myślą jestem u Was. Jednocześnie życzę Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, podzielcie się myślą przy choince i wspólnej wieczerzy ze mną. Nie zapominajcie o mnie w czasie tak wielkiej wieczerzy. Teraz kochana żoneczko donoszę, że jestem zdrowy, czego od Was też się spodziewam. Nie martw się o mnie proszę dbaj o dzieci Lesia i Trudzię i naturalnie o swoje zdrowie. Nie oszczędzaj pieniędzy kupuj do życia dla siebie i dla dzieci, byście nie podupadli na zdrowiu. Proszę napisz mi gdzie teraz mieszka Tomiakowa i Munkowa. Tomiakową jak możesz zabierz do siebie będzie Wam weselej. Napisz mi czy krowy się ocieliły i w ogóle jak tam życie, czy Trudzia się uczy, gdzie chodzi do szkoły. Zajdź do Tomiakowej i pozdrów ode mnie.
Kochana Stefciu jak ci brakuje na życie sprzedaj krowę i co możesz. Serdeczne pozdrowienia zasyła wam wszystkim twój mąż, Tomiak i Munk. Tomiak był troszkę chory, ale już jest zdrów, dobrze się czuje. Jeszcze raz was mili serdecznie wszystkich razem pozdrawiam Stefan.
Jak będziecie pisać to w liście pisz po polsku, a adres zaś pisz po rosyjsku, może ci kto list zaadresuje. Wesołych Świąt dla Was wszystkich.