Wilhelm Szejner

Wilhelm Szejner

DANE PODSTAWOWE

Data i miejsce urodzenia: 15 lutego 1909 rok Rostów, Rosja
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): podporucznik piechoty rezerwy
Miejsce kaźni i pochówku: Charków

Podporucznik piechoty rezerwy, syn Antoniego i Eleonory z domu Kozłowskiej, urodził się 15 lutego 1909 roku w Rostowie w Rosji. Absolwent Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty z 1931 roku. Podczas ćwiczeń rezerwy dowódca plutonu ciężkiego karabinu maszynowego. Mianowany podporucznikiem rezerwy ze starszeństwem 1 stycznia 1933 roku, przydzielony do 29. Pułku Piechoty.

Żonaty z Ireną z domu Oleszcz.

Jeniec obozu NKWD w Starobielsku, zamordowany w siedzibie charkowskiego Zarządu NKWD i pochowany w Charkowie.

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień porucznika.

Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.

Wilhelm Szejner został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy województwa poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017).

Literatura:
Charków, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [2]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]


Starobielsk, 2.XII.1939r.

Iruś Kochanie Moje.
Smutno mi bez Ciebie i tęskno bardzo, bardzo i gdy tylko stało się możliwe szlę zaraz ten stały i coraz większy mój ogrom tęsknoty. Iruś i śnisz mi się często i widzę Cię zawsze i wszędzie i myślę i martwię się, co dzieje się z Tobą, jak żyjesz i czujesz się, jak przeszłaś wszystko. Ciężko Iruś teraz i tem więcej martwię się, że nie przygotowaliśmy się odpowiednio do tych czasów. Ja dzięki Bogu jestem zdrów i cały, dostałem raz odłamkiem granatu w bok, lecz zupełnie nieszkodliwie. Siedzę teraz w Z.S.R.R. Nie jest tu Iruś najgorzej, i w każdym razie nie tak jak u nas czytało się i wyobrażało. Jak długo potrwa to siedzenie nie wiem i dlatego tak strasznie tęsknię za wami wszystkimi. Iruś ucałuj mocno Mamusię i Tatusia. Źle mi bez nich bardzo i żyję tylko tem, że da Bóg zmieni się wszystko. Ucałuj tez Iruś Mamę, Ciocię, Stryjostwo, Chłopców, Stasiów, Lusię i wszystkich, wszystkich. I napisz mi o wszystkiem.
Ciebie Iruś całuję mocno, mocno, mocno. Wili

List Wilhelma Szejnera z obozu w Starobielsku

List z obozu w Starobielsku od Wilhelma Szejnera

Starobielsk, 3.II.1940r.

List do żony Ireny w języku rosyjskim.

List z obozu w Starobielsku od Wilhelma Szejnera
źródło: https://www.muzeumkatynskie.pl

List ze Starobielska Wilhelm Szejna
List z obozu w Starobielsku od Wilhelma Szejnera

Starobielsk, 8 marca 1940r.

Iruśku Mój drogi.
Otrzymałem od Ciebie tylko 1 i 3 kartkę. Wysłałem dotychczas 2/12,
11/XII, 6.I, 4/II, czy wszystkie otrzymałaś? Ciągle się o was wszystkich niepokoję i tęsknię. Bardzo o Tobie Iruśku myślę co dzień, śnię często i tak mi zawsze brak Ciebie, tak smutno, że z trudem nieraz powstrzymuję się od tego by palce nie gryźć. Co robisz, jak żyjesz, czyś już zupełnie zdrowa. Pamiętasz Irusku jak nieraz chciałaś zabrać mi z portmonetki to małe zdjęcie, z którego byłaś niezadowolona, a ono jest dzisiaj jedynem z twoich, które mam przy sobie; jakże mi drogie.
Iruśku Mój jedyny, pisałaś, że w domu powodzi się możliwie, jeżeli ten stan rzeczy nie zmienił się i macie jaki taki spokój, to proszę naradź się z Tatusiem, czy można podjąć się jakichś interesów, z wiosną zaczną się roboty drogowe, więc może dostawa kamieni, piasku albo skupowanie rzeczy używanych względnie materiałów lub coś w tym rodzaju. Od
Beilera i innych dłużników, jeśli nie można inaczej bierz należność w towarach po cenach z dn. dostawy. Materiały są i będą droższe, część odsprzedaj, część można przechować. Zresztą Tatuś może na miejscu zorjentuje się co do innych możliwości. W każdym razie, jeśli są warunki po temu warto zacząć. Protesty Kotwickigo (?) spróbuj wyrównać, jeśli jeszcze masz (…). Jaroszowi trzeba płacić ale umów się z nim na mniejsze %%, powinien by się obecnie zgodzić. Sobczak, Zaborowski i inni niech jeszcze zaczekają. – Przed chwilą otrzymałem właśnie wiadomość o Tobie od p. Maczerowskiej, podziękuj jej za to serdecznie. Pani Maczerowska przesyła również serdeczne wyrazy do domu. Jest zdrowa.
Pozdrowienia dla p. Błaszczykowej z Młynka od męża / Rozmawiaj oględnie / czy były wiadomości od Rajmundów i Wujka – co się dzieje z Gołębiowskimi, czy Zygmunt pisze. Prosiłem w poprzedniej kartce o komplet do golenia, chusteczki, skarpetki i książkę angielską i niemiecką ale nie wysyłaj, wątpliwe czy dojdzie, – pozatem musiałbym opłacać tutaj (..). Ja w dalszym ciągu jestem zdrów, obecnie dnie spędzam przeważnie w bezczynności, czasem pracuję, przynoszę drzewa, wodę, sprzątaniu śniegu, czasem jako stolarz, najczęściej jako tragarz. Pisz Iruśku dużo i o
wszystkim oczywiście oględnie, kiedy idą przez Berlin.
Ucałuj serdecznie Tatusia i Mamusię, czy zdrowi.
Dla Ciebie Iruś ślę wszystko co serce czuje i mocno, mocno Cię
ściskam i całuję
Twój Wily

Pozdrowienia dla całej Rodziny i wszystkich znajomych z nadchodzącymi świętami przesyłam dużo życzeń serdecznych.
Trzymaj się Iruś dzielnie, Pa Wily

źródło: https://www.muzeumkatynskie.pl


Łódź, 7.5.40

Jedyny Mój. Miałam od Ciebie 4 karty, a wiem, że gdyby było można mielibyśmy już całą furę listów. Ja ograniczam się też do krótkich kart tylko, wtedy gdy tematu i uczucia starczyłoby zawsze mi na kilka stronic . Ja twoje fotografie pochowałam, bo patrzenie na nie zbytnio mnie roztkliwia, a ja muszę się trzymać, nieprawdaż? Szkoda, że tak źle wychodzę na fotografiach i na tej małej też, a chciałabym byś mnie miał w oczach taką, jaką wyglądałam, gdy byłam szczęśliwą i czułam się dobrze. Przebiegam myślami różne chwile dobre i chciałabym wiedzieć, czy ty również o nich myślisz i za takie je uważasz i rada jestem, że ostatni tydzień byliśmy więcej dla siebie- ostatnie dnie są miłymi dla mnie wspomnieniami, tylko, że zostały tak brutalnie przerwane. Jaka szkoda, że nie dane nam było mieć chociaż kilka dni urlopu, marzyłam o nich i czekałam. Ale przyjdą jeszcze dobre czasy, kochanie, tylko że czas czekania tak bardzi się dłuży. Rodzice zdrowi, myślą o tobie i mocno cię uściskają. Mamusia i Ciocia również jak zawsze zasyłają ci pozdrowienia. Lusia i dziecko w Zgierzu, ale Staś wyjechał do Niemiec, Marynia w Zgierzu. Mieliśmy wiadomość od Rajmunda. Jest w Rumuni. Grabowski i Wuj w Niemczech. Całuję Cię mocno i całej siły. Twoja Ira.

List Ireny, żony Wilhelma Szejnera do męża, do obozu w Starobielsku.

Akt ślubu Wilhelma Szejnera z Ireną
Świadectwo zawarcia małżeństwa Wilhelma Szejnera, syna Antoniego i Eleonory z Ireną Oleszcz, córką Jana i Elżbiety dnia 17 lutego 1939 roku.
źródło: https://www.muzeumkatynskie.pl/
Dowód osobisty Wilhema Szejnera
Dowód osobisty Wilhema Szejnera
Dowód osobisty Wilhema Szejnera, wydany 3 stycznia 1930 roku.
źródło: https://www.muzeumkatynskie.pl/
Potwierdzenie otrzymania zgłoszenie przez MCK - dotyczące Wilhelma Szejner
Międzynarodowy Czerwony Krzyż potwierdza otrzymanie listu z dnia 20 września 1942 roku w sprawie Wilhelma Szejnera.
Informacja przesłana do pani Ireny Szejner.
źródło: https://www.muzeumkatynskie.pl/
List brata Wilhelma Szejnera
Rajmud Szejner wysłał list do Sztabu Głównego w Londynie z zapytaniem
o swojego brata Wilhelma – czy figuruje na listach zamordowanych z obozu w Starobielsku. W odpowiedzi otrzymał potwierdzenie, iż „Szejner Wilhelm r. 1909, ppor.p.p. Strz.Kan.Kalisz” figuruje na liście zaginionych w ZSRR jeńców wojennych obozu w Starobielsku.
źródło: https://www.muzeumkatynskie.pl/

Katyń…
ocalić od zapomnienia

Wilhelm Szejner otrzymał swój Dąb Pamięci dzięki Zespołowi Szkół Ponadgimnazjalnych nr 19 im. Karola Wojtyły w Łodzi przy ulicy Żeromskiego 115.

Program edukacyjny „Katyń… ocalić od zapomnienia” został zainicjowany 13 kwietnia 2008 roku w czasie uroczystości upamiętnienia 30 Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Poległych w Radzyminie. Jest to idea zachowania pamięci o ofiarach NKWD z 1940 roku poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci.


Powiązane wpisy

Scroll to Top