Tadeusz Sumiński

Tadeusz Sumiński

DANE PODSTAWOWE

Data i miejsce urodzenia: 10 października 1905 rok Rakoniewice, powiat wolsztyński, województwo poznańskie
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): porucznik służby zdrowia rezerwy
Miejsce kaźni i pochówku: Charków

Porucznik służby zdrowia rezerwy, syn Leona i Stefanii, urodził się 10 października 1905 roku w Rakoniewicach w powiecie wolsztyńskim. Mianowany podporucznikiem rezerwy ze starszeństwem od 1 stycznia 1933 roku. Przydzielony do kadry zapasowej 4. Szpitala Okręgowego. W 1939 roku w Armii Łódź. Zmobilizowany w ostatnich dniach sierpnia 1939 roku w stopniu porucznika do Służby Sanitarnej. Dostał się do niewoli sowieckiej najprawdopodobniej we Lwowie.
Gimnazjum ukończył w Krotoszynie. Magister farmacji Uniwersytetu Poznańskiego (1930). Po ślubie w 1932 roku zamieszkał z rodziną w Widawie, pow. Łask, gdzie prowadził własną aptekę. Dwa lata później przeprowadził się do Kalisza, w którym aż do 1939 roku kierował apteką.

Żonaty z Zofią domu Karśnicką, miał dwóch synów: Stanisława (1937) i Wojciecha oraz dwie córki: Elżbietę i Krystynę. Rodzina otrzymywała listy do marca 1940 roku, ostatni wysłany do obozu 14 kwietnia 1941 roku wrócił ze stemplem zwrot.

Jeniec obozu NKWD w Starobielsku, zamordowany w siedzibie charkowskiego Zarządu NKWD i pochowany w Charkowie.

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień kapitana.

Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.

Tadeusz Sumiński został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy województwa poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017). Wymieniona Krzyżu Katyńskim w Krotoszynie (1991), upamiętniany w czasie wolsztyńskich marszy pamięci i na obelisku w Wolsztynie. Znajduje się również wśród ofiar zbrodni sowieckich na tablicy farmaceutów wielkopolskich w kościele ojców Dominikanów w Poznaniu (2023).

Literatura:
Charków, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [2]
Kaliszanie – ofiary zbrodni katyńskiej [9]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]
https://www.wolsztyn.pl/aktualnosc,207.html


Tadeusz Sumiński w szkole podchorążych 1931 rok
Tadeusz Sumiński w szkole podchorążych rezerwy, 1931 rok
Zofia Sumińska, żona Tadeusza Sumińskiego z dziećmi, 1941 rok
Zofia Sumińska z czwórką dzieci, 1941 rok
Tadeusz Sumiński z żoną Zofią, 1934 rok
Tadeusz Sumiński z żoną Zofią, 1934 rok



źródło zdjęć: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań

List Tadeusza Sumińskiego z obozu w Starobielsku
List Tadeusza Sumińskiego z obozu w Starobielsku

Starobielsk, dnia 30.XI.39 r.


Najdroższa Zosiu!

Wreszcie mogę Cię zawiadomić, ze żyję i jestem zdrów. Ciągle myśl moja do Was ucieka, czy wszyscy jesteście przy zdrowiu, Czesia, Krysia, Staś, Wojtuś, a nade wszystko Ty, moja Kochana. Czy macie środki na utrzymanie. Jest to moja wielka troska. Jednak czekaj na mnie i przetrwaj ciężkie chwile rozłąki. Do Ojca i całej rodziny napisz, bo ja oddzielnie tymczasem pisać nie będę. Zapytaj Ojca czy w Krotoszynie jest Gibasiewiczowa z dziećmi. Pisz do mnie często, bez względu na moją odpowiedź. Proszę do mnie adresować według wzoru (ściśle – bez żadnych dodatków) podanego na odwrocie.
Tymczasem ściskam Cię serdecznie i całuję mocno,
jak również dzieci nasze, łącząc co się komu należy
Twój Tadeusz

————————————–

Adresat: Zofia Sumińska
ul. Warszawska 40, Kalisz woj. Poznań
Nadawca: Tadeusz Leonowicz Sumiński
ZSRR, Starobielsk, skr. poczt. 15
Data ma stemplu pocztowym 1.12.39

źródło: * materiały Muzeum Armii Poznań


List od żony do męża, do obozu w Starobielsku
Kalisz, 27.V.40


Tadzinku Mój Najdroższy,

Tydzień upłynął od wysłania ostatniej kartki. Znów parę słów chcę do Ciebie skreślić. Zdrowi jesteśmy i względnie dobrze się trzymamy. Wojtuś sam już chodzi, cieszę się z tego jakkolwiek bardzo go trzeba pilnować, pozostała trójka często bywa bardzo głośna. Stasinek jakoś jest ciągle mizerny na buźce, mówi, ze Tatusia bardzo pamięta i Bozię prosi o szczęśliwy powrót. Wszystko bardzo urosło, najwięcej widzę to teraz po sukienkach dziewczynek. Bardzo jestem ciekawa czy odbierasz wiadomości z Warszawy. Pisałam Ci już o Kituckich (?). Drogi, że jako rezerwiście przyznano mi 33 marki 20pf. Miesięcznie; nie jest to wiele, ale bardzo się przydaje. Tydzień temu Kar.. po rosyjsku pisała mi pani Janka, przyjechali z łodzi i lożowała u mnie, bo jak wiesz Rodziców Jej nie ma tutaj. Była parę dni i wracała, mąż Jej jeszcze ma posadę.
Mama ze zdrowiem dość trzyma się, ale wygląda coraz słabiej.
Kilka dni było ciepłych teraz znów deszcz i pomimo ostrej zimy nie może wyklarować się w pełni lato. Dopiero bzy i konwalje zakwitły. Drzewa owocowe wymarzły prawie, że wszystkie. Karta, która nadeszła od T. była dołożona do której posłana. Irka Gołęb. Nie dostaje wiadomości wcale, jedynie tylko, ze których ja jej udzielam. Ona jest u Cesi. Cieszę się Miluchnek, ze nie straciłeś na wadze, choć nie wiadomo jak jest (…) żebym tak znów tego szczęścia zaznała i otrzymała znów wiadomość. Uzbrajam się w ogromną cierpliwość i tylko czekam. Ściskamy Cię wszyscy Tadziątko Najdroższe tysiące razy, niechaj Bóg ma Cię w swojej opiece.
Twoja Zośka

————————————–

Adresat:
Tadeusz Leonowicz Sumiński,
Starobielsk, skr. poczt.15, ZSRR

Nadawca:
Sophie Sumińska, Kalisch (Warthegau),
Warscgauer Str. 40.

źródło: * materiały Muzeum Armii Poznań

List Zofii Sumińskiej do męża Tadeusza, do obozu w Starobielsku
List Zofii Sumińskiej do męża Tadeusza, do obozu w Starobielsku

List Zofii Sumińskiej do męża Tadeusza, do obozu w Starobielsku
List Zofii Sumińskiej do męża Tadeusza, do obozu w Starobielsku

List od żony do męża, do obozu w Starobielsku
Kalisz, 11.VI.40


Czarnulku Mój Drogi,

Obecnie nie otrzymuję już od Ciebie zupełnie korespondencji, ostatnia wiadomość z dn. 11.II. Dlatego też wyślę kartę tę poleconą, sądzę bowiem, ze w razie nieobecności adresata zostanie mi zwrócona. Wszyscy zdrowi jesteśmy i ciągle myślimy o Tobie. Wojtuś chodzi samodzielnie i powiem, że obecnie najlepiej ze wszystkich dzieci wygląda.
Dziś odwiedziła mnie Irka Gołęb. ze swoimi dziećmi, biadoliłyśmy sobie, ze tak zostałyśmy same z temi dziećmi a Wy tam gdzieś hen daleko. a może tak właśnie jest lepiej, ponieważ Bóg nad nami czuwa. Żywimy w każdym razie nadzieję, że musimy się spotkać przecież wojna już chyba prędko się skończy. Irka przyjechała tylko do Ojca, bo stale jest w Łodzi. Ciekawa jestem, czy wiele moich kopert
…(tekst obcięty) Kontynuacja jako dopisek na stronie adresowej
…List polecony i paszkę ale nic nie wiem czy otrzymałeś. Żeby tylko Bóg dał Ci zdrowie. Ściskamy Cię mój Najdroższy bardzo serdecznie
Twoja Zośka

————————————–

Adresat: Tadeusz Sumiński Leonowicz, Starobielsk
Nadawca: Sophie Sumińska, Kalisch (Warthegau), Warshauer Str. 40

źródło: * materiały Muzeum Armii Poznań


Grób Zofii Sumińskiej, żony Tadeusza Sumińskiego na cmentarzu w Krotoszynie.
Grób Zofii Sumińskiej na cmentarzu w Krotoszynie.
Tadeusz Sumiński
mgr farm. por. rez.
ur. 10.10.1905
zginął w Katyniu, obóz Starobielsk 1940
tablica pamiątkowa

Wspomnienia syna Stanisława


Jak ojciec został wcielony do Armii „Łódź” w 1939 r. Ja miałem wtedy trochę więcej, jak dwa lata. Nawet nie bardzo ojca pamiętam. Przekazałem do muzeum kartki, które ojciec pisał do matki. Docierały z tego obozu. Nawet, jak matka wysłała, to po zamordowaniu wróciła. W rodzinie o tym się mówiło. Matka najpierw miała nadzieję, że to się lepiej skończy, ale okazało się, że musiała pogodzić się z prawdą. Przykre było to, że nie można było o tym oficjalnie mówić. To się kamuflowało, ukrywało. Mówiło się, że to nie przyjaciele zrobili, ale przypisywano to Niemcom. Jak dorastaliśmy to zostaliśmy w to wciągnięci. Mam dwie starsze siostry, które do dzisiaj żyją i brata. Nas była czwórka – powiedział nam Stanisław Sumiński, syn kpt. Tadeusza Sumińskiego.

Miałem wujka, był kapitanem w 56 Pułku Piechoty Wielkopolskiej [kpt. Teodor Białobrzeski 1904-1968, przebywał w Oflagu VII A Murnau – przyp. red.]. Był potem w oflagu niemieckim. Korespondował z moją matką. Do dzisiaj mam tę kartkę. Matka wysyłała mu paczki. On napisał do matki, chyba w 1943 r., że „nie bądź zbyt dobrej myśli, co do Tadzia. Docierają nas takie słuchy, że to się wszystko przykro skończyło”. Oficerowie nasi w Niemczech już wtedy przypuszczali i wiedzieli, kto to spowodował – dodał Stanisław Sumiński.

źródło: https://gniezno.naszemiasto.pl/nie-badz-zbyt-dobrej-mysli-docieraja-nas-sluchy-ze-to-sie-wszystko-przykro-skonczylo-zbrodnia-katynska-jest-wciaz-zywa-w-pamieci/ar/c1p2-27467089


Krzyż Katyński w Krotoszynie

Krzyż Katyński w Krotoszynie

Postawiony i poświęcony na cmentarzu parafialnym w Krotoszynie
w 51 rocznicę zbrodni katyńskiej, w dniu 18 maja 1991 roku.
Z inicjatywy rodzin ofiar zamordowanych przez NKWD w Katyniu i innych miejscach kaźni, a pochodzących z regionu Krotoszyna lub związanych z powiatem krotoszyńskim.

Krzyż ma 5 metrów wysokości. Pośrodku spleciony sznur symbolizuje skrępowane ręce zamordowanych oficerów.
U podstaw Krzyża wmurowano ozdobną urnę z ziemią katyńską.

„A jeśli komu droga otwarta do nieba,
Tym co służą Ojczyźnie”

Jan Kochanowski


źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzy%C5%BC_Katy%C5%84ski_w_Krotoszynie


Pomnik poświęcony pomordowanym przez NKWD w 1940 roku - w Wolsztynie.

Pamięci Pomordowanym w 1940 roku przez NKWD
w Katyniu, Charkowie, Miednoje-Twer.
Obelisk Wolsztyn

Przy ulicy 5 Stycznia w Wolsztynie, przed budynkiem banku – stoi pomnik poświęcony pomordowanym przez NKWD w 1940 roku.

„Jeśli zapomnę o nich
Ty Boże na niebie
zapomnij o mnie”
Adam Mickiewicz


Dwie tablice upamiętniają 21 zamordowanych osób związanych z Wolsztynem.
W 2024 roku w trakcie X Wolsztyńskiego Marszu Pamięci wspomniano 50 osób.

źródło: https://poznan.ipn.gov.pl/pl7/aktualnosci/198684,X-Marsz-Katynski-Wolsztyn-6-kwietnia-2024.html

Marsz pamięci w Wolsztynie.

TABLICA FARMACEUTÓW WIELKOPOLSKICH

Ponad jedną trzecią farmaceutów wymienionych na tablicy stanowią ofiary zbrodni katyńskiej, a przecież to nie wszyscy. Brakuje nazwisk
Maksymiliana Elke (1901-1940), absolwenta poznańskich studiów farmaceutycznych w 1927 roku, a także Kazimierza Wysockiego (1892-1940), właściciela apteki w Opalenicy, który w 1939 roku został zmobilizowany do 7. Szpitala Okręgowego w Poznaniu. W Lesie
Katyńskim strzałem w potylicę Rosjanie zamordowali również Antoniego Majorowicza, właściciela Apteki im. Adama Mickiewicza przy ul. Mickiewicza w Poznaniu. W 1939 roku Julian Nietupski (1893-1940) był kierownikiem apteki 7. Szpitala Okręgowego Korpusu nr VIII w Poznaniu. Uczestniczył w kampanii wrześniowej i po jej zakończeniu znalazł się w niewoli sowieckiej. Zginął w Katyniu. Kilka dni później NKWD przyszło po jego żonę, dzieci i dalszych krewnych. Wszyscy zostali zesłani na Sybir. W siedzibie NKWD w Charkowie zginął Stefan Mroczkiewicz (1905-1940), który w 1931 roku ukończył studia farmaceutyczne na Uniwersytecie Poznańskim. Przez kilka lat pracował w Aptece „Pod Złotym Lwem” w Poznaniu, następnie uzyskał dyplom Oficerskiej Szkoły Sanitarnej i przeniósł się do Bydgoszczy, gdzie został kierownikiem Apteki Centralnej przy ul. Gdańskiej. Zmobilizowany do 7. Szpitala Okręgowego w Poznaniu, wraz z nim znalazł się na wschodzie Polski i trafił do obozu w Starobielsku. Został zastrzelony w siedzibie NKWD w Charkowie.

Polegli farmaceuci byli bardzo młodzi i kreatywni. Wielkopolska Okręgowa Izba Aptekarska i Oddział PTFarm w Poznaniu ze swoją Sekcją Historii Farmacji zatroszczyli się o zachowanie pamięci o nich i okolicznościową tablicą wpisały ich tragiczne losy w dzieje Poznania.

Tablica Farmaceutów w kościele OO Dominikanów w Poznaniu
Upamiętnia 64 wielkopolskich farmaceutów zamordowanych w czasie II wojny światowej. Została odsłonięta i poświęcona w krużgankach kościoła ojców Dominikanów w Poznaniu dnia 8 grudnia 2023 roku.

źródło: https://farmacjawielkopolska.pl/uploads/farmacja/21/PDF.pdf

Katyń…
ocalić od zapomnienia

Tadeusz Sumiński otrzymał swój Dąb Pamięci dzięki Stowarzyszeniu Katyń – Oddziałowi Instytutu Pamięci Narodowej w Szczecinie przy ulicy K. Janickiego 30.

Program edukacyjny „Katyń… ocalić od zapomnienia” został zainicjowany 13 kwietnia 2008 roku w czasie uroczystości upamiętnienia 30 Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Poległych w Radzyminie. Jest to idea zachowania pamięci o ofiarach NKWD z 1940 roku poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci.

Katyń... Ocalić od zapomnienia

Powiązane wpisy

Scroll to Top