Kozielsk, 19.I.1940 r.
Moi Kochani,
Ostatni list wysłałem Wam z grudnia, w którym Wam radziłem ewakuację, ale lepiej zrobiliście o ile zostaliście na miejscu, tak samo wyszło. Od wszystkich nie mam żadnych wieści, nie wiem czy żyją i czy mają co jeść. Mamusi życzę w intencji imienin najserdeczniejsze życzenia długich lat i wszelkiej pomyślności, też abym mógł jeszcze z Wami po powrocie do kraju pogwarzyć, również dołączam życzenia imieninowe dla Frani i Ignasia z (…). Wiem, że były walki, zapewne je odczuliście na własnej skórze, ciekawy czy Wam zdrowie dopisuje, ja jestem zdrów i cały. A Edek jak (…) wojną.
Co tam Ignac robi, więcej pisze, piszcie dużo i często, to tęsknota za domem wielka. Dzień Wigilii byłem duchem z Wami. Adres piszcie po rosyjsku, najlepiej niech Stef napisze wyraźnie bo listy z Poznańskiego już nadchodzą, bez znaczków z dopiskiem „kriegsgefangener” (niem. jeniec wojenny) albo ze znaczkiem bez dopisku. Jak się tam mijacie, piszcie czy Stacha zdrowa, czy Zosieńka i Olek żyją. O ile tak to sądzę, że Zocha się uczy z zakresu IV klasy i gry na fortepianie. Także nam zagra sto (…) a sowicie wynagrodzę. Oleś chyba myśli z (…) czytał.
Znajduję się w Kozielsku, koło Smoleńska, mrozy dochodzą do 40°C. U Was też chyba mrozy większe niż normalnie. Jak list otrzymacie, to zaraz dajcie znać do Wyskoci i innym krewnym. Pamiętajcie o intencji. Ignac miał mówić z p. Głuszkiem, swym sąsiadem. Pozdrowienia od nauczyciela z Pobiedzisk, Sypniewskiego Mariana, bądź tak dobry Edek, dojedź do Pobiedzisk do jego żony, mieszka w szkole, pozdrów ją, a on sobie z Tobą popije na wolności, bo nie ma (…). Pozdrowienia dla Wyskoci, Ignacia, Waldka, etc. również załączam spóźnione życzenia noworoczne, oby się wojna w tym roku zakończyła i obyśmy mogli się (…) zobaczyć. Jak tam Józefowie w Wyskoci mają, (…) czy dzieci się uczą, jak te (…) pracują? O ile w Wyskoci żyją, to cieszę się, że są jakoś w Kościanie zaopatrzeni, gdyby zostali sierotami, nie mają miejsca gdzie wyjechać. Jak Stefa mówił wykupuje ten Ignasia dług przelicza mu na zboże (żyto). Stachnie służcie radą, niech Józef jej tam załatwi w (…).
Ściskam Was, całuję Mamę,
Władysław
pozdrowienia dla Jerzego