Marceli Dajewski

Marceli Dajewski

DANE PODSTAWOWE

Data i miejsce urodzenia: 5 kwietnia 1906 rok Leszno, województwo poznańskie
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): podporucznik rezerwy
Miejsce kaźni i pochówku: Katyń
Zamordowany: 16-19 kwietnia 1940 roku

Podporucznik rezerwy, syn Wawrzyńca i Stanisławy z domu Okrasińskiej, urodził się 5 kwietnia 1906 roku w Lesznie. Po ukończeniu studiów został powołany do odbycia służby wojskowej w Szkole Podchorążych Rezerwy nr 7 w Śremie (1930-1931). Ćwiczenia rezerwy odbywał w 69., 61. oraz 56. Pułku Piechoty i następnie został przydzielony do kadry zapasowej Okręgu Korpusu VIII, a od 22 lutego 1939 roku do Okręgu Korpusu VII. Podporucznikiem mianowany ze starszeństwem 1 stycznia 1933 roku. W sierpniu 1939 roku zmobilizowany do 56. Pułku Piechoty do głównej poczty polowej nr 7 w Toruniu. W nieznanych okolicznościach, za pewne w drodze do granicy rumuńskiej dostał się do niewoli sowieckiej.
Szkołę powszechną i gimnazjum ukończył w Gnieźnie. W latach 1926-1930 był studentem Wydziału Prawno-Ekonomicznego Uniwersytetu Poznańskiego. W czasie studiów utrzymywał się z korepetycji i stypendium. 16 grudnia 1931 roku przyjęty na aplikację sądową, przy sądzie Grodzkim i Okręgowym w Gnieźnie. W 1934 roku mianowany asesorem sądowym w okręgu Sądu Apelacyjnego w Poznaniu po zdaniu egzaminu sędziowskiego. Przydzielony do Sądu Okręgowego w Gnieźnie (wydział cywilny – przede wszystkim zagadnienia hipoteczne), pracował w Sądzie w Łabiszynie (1935-1936), w Sądzie Grodzkim w Żninie (1933-1936), a od grudnia 1936 roku w Sądzie Okręgowym w Gnieźnie. Wyspecjalizował się w przebiegu apelacji, a zwłaszcza kapitałem hipotecznym. 29 lipca 1937 roku prezydent Rzeczypospolitej Polskiej mianował go sędzią Sądu Grodzkiego w Koźminie w województwie poznańskim.
1 czerwca 1938 roku, na swoją prośbę, został sędzią Sądu Grodzkiego w Pleszewie.

Żonaty z Janiną z domu Mielcarek, miał córkę Marię Barbarę (1939).
Przysłał list z Inowrocławia, z Polski z datą 29 sierpnia 1939 roku. W pierwszych dniach stycznia 1940 roku przyszedł jedyny list z obozu w Kozielsku (zachowała się jedynie uwierzytelniona notarialnie koperta), w którym pisał, że jest zdrowy i w drodze do rumuńskiej granicy cały oddział został zgarnięty przez sowieckie wojska. Za pośrednictwem Czerwonego Krzyża w Warszawie żona wysłała kilka pocztówek po rosyjsku do Kozielska, ale pozostały bez odpowiedzi.

Jeniec obozu NKWD w Kozielsku, zamordowany i pochowany w Katyniu. Lista wywózkowa numer 029/1 z 13 kwietnia 1940 roku. Rozstrzelany 16-19 kwietnia 1940 roku.

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień porucznika.

Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.

Marceli Dajewski został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy województwa poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017). Uczczony na Murze Pamięci w Pleszewie (2010). Znajduje się też wśród 38 ofiar katyńskich związanych z ziemią witkowską (2020).

Literatura:
Katyń, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [1]
Śladem zbrodni katyńskiej [5]
Pomnik katyński we Wrześni w 55 Rocznicę Mordu [14]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]
Leszczyńska lista katyńska [22]
Zabici w Katyniu, Indeks represjonowanych, tom XXI [30]
http://ptk.pleszew.pl/rocznik/katyn.pdf
https://katyn1940.com/encyclopedia/materialy-udostepnione-przez-ipn-102-107/


Marceli Dajewski, ślub z Janiną Mielcarek
Marceli Dajewski
ślub z Janiną Mielcarek
źródło: * materiały własne
Świadectwo ukończenia kursu 
Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty 
- 30 czerwca 1931 roku
Świadectwo ukończenia kursu
Szkoły Podchorążych Rezerwy Piechoty
– 30 czerwca 1931 roku
źródło: * materiały własne
Zaświadczenie zdania egzaminu prawniczego Marcelego Dajewskiego.
Zaświadczenie zdania egzaminu prawniczego z wynikiem dobrym,
na Uniwersytecie Poznańskim
– 18 sierpnia 1931 roku
źródło: * materiały własne

Marceli Dajewski, matura 1926
Marceli Dajewski
matura 1926
źródło: * materiały własne
Marceli Dajewski w trakcie ćwiczeń wojskowych
Marceli Dajewski w trakcie ćwiczeń wojskowych
lata 30-te XX wieku.
źródło: * materiały własne
Marceli Dajewski z kolegami sędziami
Marceli Dajewski z kolegami sędziami
lata 30-te XX wieku.
źródło: * materiały własne

Kwestionariusz Marceli Dajewski - tajny
Kwestionariusz dla asesorów sądowych Marceli Dajewski
źródło: * materiały własne
Opinia Komisji Kwalifikacyjnej Marcelego Dajewskiego
Opinia wydana przez Komisję Kwalifikacyjną przy Sądzie Okręgowym w Gnieźnie o asesorze sądowym Dajewskim Marianie.
źródło: * materiały własne

Opinia wydana przez Komisję Kwalifikacyjną przy Sądzie Okręgowym w Gnieźnie

Opinia dotycząca asesora sądowego Marcelego Dajewskiego została wydana na podstawie zebranych informacji i stanowiła podstawę do późniejszej nominacji na stanowisko sędziego przez Prezydenta RP.
Podzielona na pięć części dotyczyła kwalifikacji umysłowych i zawodowych, kwalifikacji etycznych i zachowania się, innych rys charakteru, usposobienia i przydatności służbowej, wyglądu zewnętrznego i stanu zdrowia oraz uwag.

Marceli Dajewski został uznany za bardzo inteligentnego, z wykształceniem na odpowiednim poziomie. Charakteryzował się z bardzo dobrą i głęboką orientacją, bystrością i spostrzegawczością życiową. Wysławiał się poprawnie w mowie i w piśmie, posiadając bardzo dobrą znajomość prawa i uzdolnienie fachowe. Wykazywał bardzo głębokie podchodzenie do spraw, będą jednocześnie bardzo dobry, zwięzły i rzeczowy w umiejętności argumentacji w mowie i piśmie.
W należyty sposób orientował się w sprawach państwowych i społecznych. Sprawy rozstrzygał życiowo – „w sytuacjach prawniczych doskonale teoretyzuje wykazując umiejętności abstrakcyjnego myślenia”.
Charakteryzował się nieskazitelną prawością charakteru. Miał wzorowy stosunek do kolegów, przełożonych, urzędników i stron. Traktował służbę ideowo. Był odporny na zakusy materialne, nie miał skłonności do alkoholu, narkotyków i hazardu. Nie był karany służbowo.
Cechował się pilnością, dokładnością i wydajnością pracy na wysokim poziomie. Dokładał wszelkich starań, aby nie dopuścić do zaległości. Miał żywy lecz opanowany temperament. Wykonywał swoją pracę na wysokim poziomie. Oddawał się pracy sędziowskiej ze stałym zamiłowaniem, wkładając w nią zapał i obszerny zasób wiedzy prawniczej. Wykazywał się spokojem, taktem i opanowaniem właściwym dla swojego zawodu. Przekonywały go rzeczowe argumenty, przy jednoczesnej niezależności i nie poddawaniu się opinii otoczenia. Szybki w decyzjach zachowywał bardzo dobrą przytomność umysłu. Jednocześnie był pełen inicjatywy, potrafił szybko wyjść z powagą z trudnych sytuacji w trakcie prowadzonych posiedzeń – panował nad salą sądową. Zawsze przygotowany i bardzo dobrze zaznajomiony ze sprawą strzegł niezawisłości i godności stanu sędziowskiego.
Wykazywał się bardzo dobrym zdrowiem przy dobrym wyglądzie zewnętrznym.

Opinia została podpisana przez 5 sędziów (Gumiński Mieczysław, Teodor…, Teofil… – sędzia czynny, Feliks Binicki – podpisy nieczytelne).
Gniezno, dnia 12 stycznia 1937 rok

źródło: * materiały własne


Marceli Dajewski na nartach, Zakopane – marzec 1938 rok

źródło: * materiały własne

Marceli Dajewski na nartach w Zakopanem, marzec 1938 rok
Marceli Dajewski na nartach w Zakopanem, marzec 1938 rok
Marceli Dajewski na nartach w Zakopanem, marzec 1938 rok
Marceli Dajewski na nartach w Zakopanem, marzec 1938 rok

Marceli Dajewski – lato 1938 rok

źródło: * materiały własne

Marceli Dajewski, lato 1938 roku
Marceli Dajewski, lato 1938 roku

Toruń, 25 sierpnia 1939 rok


Najdroższa Kicino!
Jest godz. 2 w nocy, wcześniej żadną miarą nie mogłem pisać. Dzisiaj się przekonałem, że mam szczęście i Was Bóg niech ma w swojej opiece. Wyjeżdżam do Inowrocławia. Szkoda więc każdej Twojej łzy, no ale jeszcze o niczym nie wiedziałaś. O mnie naprawdę Kicinko się nie obawiaj. Będę miał więcej spokojnego czasu, żeby myśleć tylko o Tobie. Zupełnie, ale to zupełnie nie kłopocz się o mnie. Ja tylko mam prawo kłopotać się o Ciebie, bo na pewno jesteś w większym niebezpieczeństwie niż ja. Nie smuć się ani chwili, bo czuć się będę jak u Pana Boga za piecem. Masz raczej powód radować się, ze spotkało mnie wielkie, ale to wielkie szczęście. Lepiej jest tylko na niebie, nic a nic nie martw się o mnie, stale będę do Ciebie pisał, a może nawet nieraz do Ciebie zadzwonię. Pamiętaj o naszym najmilszym żeby nie było smutne. Jeżeli by tak mógł przelać na Ciebie moją radość ze szczęścia, to na pewno nasza (…) przyszłaby na świat z roześmianą twarzyczką. Jeszcze raz proszę Cię, nic się o mnie nie obawiaj i uważaj tylko na siebie.

Mamusia moja prawdopodobnie już dziś przyjedzie do Miłosławia. Nie wiem czy udaje się do Pleszewa, ale tak bardzo z Tobą współczuje, że chciałaby być przy Tobie w tych tak krytycznych dla Ciebie dniach. Doszedłem do wniosku, że w pewnym stopniu wpłynie korzystnie na Twoje samopoczucie i dlatego prosiłem ją by jak najprędzej do was przyjechała. W drodze spotkałem naszych znajomych ze Żnina, Łabiszyna itd. W Strzelnie wsiadł również w mundurze inż. Borszyński. Na razie siedzę w Dworze Artusa i czekam na pociąg do Inowrocławia o godz. 7. Może jeszcze dziś odwiedzę Ciocię R. Drogę miałem dosyć przykrą, bo było straszne przeładowanie, ale jak się widziało ten zapał i entuzjazm tak odjeżdżających, jak i żegnających to lekko było na duszy.

Jeszcze raz nawracam do tego samego. Dziękuj tylko Panu Bogu za wszystko, co nas dotychczas spotkało i proś go o opiekę przede wszystkim dla Ciebie. Niejednemu ze świeżo zapoznanych towarzyszy mówiłem o Twojej sytuacji i wszyscy jednakoż rozumieją moje kłopoty. Bo naprawdę o siebie nie potrzebuję się troskać – Pan Bóg nade mną czuwa – żeby tylko i Ciebie miał w swojej opiece. Rób Janiuś wszystko, żebyś tylko nie znalazła się w nieszczęściu. Mało dbam o moje mieszkanie, to wszystko to nie warte jednej chwili spędzonej z Tobą. Nie myśl o niczym i uważaj tylko na swoje zdrowie i myśl o naszym najbliższym spotkaniu. Najgoręcej Cię całuję, śpij Kochanie jak najspokojniej, choć się nie martw bo naprawdę nie ma powodu.
Twój jedyny M.

Adres mój: ppor. M.D., Inowrocław, Urząd Pocztowy.

źródło: * materiały własne

List Marcela Dajewskiego z Inowrocławia
List Marcela Dajewskiego z Inowrocławia

Oświadczenie PCK w sprawie Marcelego Dajewskiego
Oświadczenie PCK w sprawie Marcelego Dajewskiego

Polski Czerwony Krzyż – Warszawa

17 stycznia 1941 roku poinformował żonę Janinę, że „bezpośrednich wiadomości od jeńców z niewoli sowieckiej nie było całe lato i jesień; dopiero w listopadzie zaczęły nadchodzić pierwsze, i to nieliczne listy. Opierając się na zawartych w nich wiadomościach podajemy, że jeńcy znajdują się w niezłych warunkach, mają dostateczne pożywienie, ciepłe rzeczy, nie pracują przymusowo, korzystają z radia i czytają gazety.” PCK nie miał wiadomości od p. Dajewskiego Marcelego, ale proponują wysłanie zapytania do Moskwy na podany adres: „podany przez jednego z jeńców, który poprzednio był w Kozielsku”.

źródło: * materiały własne

Polski Czerwony Krzyż – Londyn

30 stycznia 1946 roku poprzez Biuro Poszukiwań i Informacji przesłało p. Janinie Dajewskiej zamieszkałej w Miłosławiu, powiat Września, województwo Poznańskie informację, iż „w odpowiedzi na list Pani, uprzejmie komunikujemy, że Ppor. Dajewski Marceli (bez bliższych danych) figuruje na liście zaginionych w Kozielsku”.

Podpisany kierownik biura.

źródło: * materiały własne


Skrócony odpis aktu zgonu Marcelego Dajewskiego
Odpis skrócony aktu zgonu Marcelego Dajewskiego, sędziego grodzkiego zamieszkałego w Pleszewie, urodzonego 5 kwietnia 1906 roku w Lesznie, uznanego za zmarłego 8 maja 1946 roku w nieustalonej miejscowości.
źródło: * materiały własne

Pamiątkowa tablica na Murze Pamięci w Pleszewie.

Pamiątkowa tablica
na Murze Pamięci w Pleszewie

Lista osób związanych z ziemią pleszewską zamordowanych na terenie ZSRR w 1940 roku, m.in. w Katyniu, Charkowie i Twerze. Obejmuje 28 nazwisk, z czego 14 to osoby związane z ziemią pleszewską z racji urodzenia, a 14 to osoby pracujące w Pleszewie tuż przed aresztowaniem, osadzeniem i zamordowaniem przez sowietów.

Tablica przy kościele farnym pw. Ścięcia św. Jana Chrzciciela w Pleszewie została odsłonięta w 2010 roku podczas uroczystości zorganizowanych przez Samorząd Miasta i Gminy Pleszew.

źródło: https://samorzad.pap.pl/kategoria/wiadomosci-klubowe/powiat-pleszewski-odslonieta-tablica-katynska


Pamięci Ofiar Katyńskich Ziemi Witkowskiej

Pamięci Ofiar Katyńskiej Ziemi Witkowskiej
więzionych i zamordowanych przez sowieckie NKWD
wiosną 1940 w dołach śmierci:
Kozielsk / Katyń; Ostaszków Kalinin / Twer Miednoje; Starobielsk / Charków


Odsłonięty 26 września 2020 roku,
jest symbolem mordu z wiosny 1940 roku. Monument
upamiętnia 38 ofiar zbrodni katyńskiej pochodzących z ziemi witkowskiej.

W 100-lecie zwycięstwa żołnierza polskiego
w wojnie z bolszewikami 1919-1920 roku
w 80 rocznicę zbrodni katyńskiej.


Ze wsparciem darczyńców pomnik ten wystawiło
zgrupowanie historyczne „Kompania Witkowska”.

Witkowo, 26.IX.2020r.

źródło: https://hit.policja.gov.pl/hit/aktualnosci/194364,Odsloniecie-pomnika-quotPamieci-Ofiar-Katynskich-Ziemi-Witkowskiej.html

Pomnik Pamięci Ofiar Katyńskich Ziemi Witkowskiej

Podporucznik Marceli Dajewski - tabliczka na cmentarzu wojennym w Katyniu
Podporucznik Marceli Dajewski – tabliczka na cmentarzu wojennym w Katyniu.
źródło: * materiały własne

Katyń…
ocalić od zapomnienia

Marceli Dajewski otrzymał swój Dąb Pamięci przy Zespole Szkół Publicznych w Sowinie Błotnej 30, Pleszew.

Program edukacyjny „Katyń… ocalić od zapomnienia” został zainicjowany 13 kwietnia 2008 roku w czasie uroczystości upamiętnienia 30 Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Poległych w Radzyminie. Jest to idea zachowania pamięci o ofiarach NKWD z 1940 roku poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci.

Logo Katyń... ocalić od zapomnienia

Powiązane wpisy

Scroll to Top