Stefan Rybarczyk

Stefan Rybarczyk

DANE PODSTAWOWE

Data i miejsce urodzenia: 29 sierpnia 1897 rok Stare Miasto, powiat koniński, województwo poznańskie
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): podporucznik piechoty rezerwy
Miejsce kaźni i pochówku: Charków

Podporucznik piechoty rezerwy, syn Mikołaja i Anny, urodził się 29 sierpnia 1897 roku w Starym Mieście w powiecie konińskim. Uczestnik wojny 1918-1921 w szeregach 18. Pułku Piechoty. W 1921 roku zwolniony z wojska. Ukończył kurs w Batalionie Podchorążych Rezerwy Piechoty nr 7a w Jarocinie w 1932 roku. Mianowany podporucznikiem ze starszeństwem 1 września 1932 roku. Przydzielony do 68. Pułku Piechoty. W 1939 roku zmobilizowany do Ośrodka Zapasowego 17. Dywizji Piechoty „Skierniewice”.
Odznaczony Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921 i Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości.
Ukończył Państwowe Wyższe Kursy Nauczycielskie w 1929 roku. Nauczyciel, kierownik Szkoły Powszechnej w Gosławicach (od 1934 roku) w powiecie konińskim.

Żonaty z Lucyną, miał syna Zygmunta i córkę Zofię (1931).

Jeniec obozu NKWD w Starobielsku, zamordowany w siedzibie charkowskiego Zarządu NKWD i pochowany w Charkowie.

Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień porucznika.

Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.

Stefan Rybarczyk został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy województwa poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017).

Literatura:
Charków, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [2]
Pomnik katyński we Wrześni w 55 Rocznicę Mordu [14]
Żołnierska droga przez Mękę. Wielkopolanie w obozach sowieckich [17]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]


Kartka pocztowa z obozu w Starobielsku od Stefana Rybarczyka.
Kartka pocztowa Stefana Rybarczyka z obozu w Starobielsku.
Żyję – jestem zdrów i cały” – pisał, że jest w obozie jeńców wojennych w Starobielsku, i że bardzo za nimi tęskni. Martwi się o najbliższych i często śni o nich. Wciąż ogląda ich fotografie, które tam, w tym ciężkim położeniu są dla niego jak relikwie: „Poprzez fotografie jestem zawsze z Wami”. Miesiąc później przyszła druga kartka, datowana na 30 listopada 1939 roku „Jestem w ZSRR, czuję się zdrów” – napisał. „Piszcie do mnie dużo i często, nie czekając na moją odpowiedź, będzie to dla mnie najmilsza lektura.” – prosił.
Grono pedagogiczne Stefana Rybarczyka w szkole w Gosławicach,
Fotografia grona pedagogicznego gosławickiej szkoły z drugiej połowy lat trzydziestych. Pierwszy z prawej stoi Stefan Rybarczyk, a tuż obok niego kolejno Rozalia Szparagowa i Regina Patorowa.

źródło zdjęć i informacji: https://www.lm.pl/aktualnosci/po-dwoch-latach-wystapila-do-sadu-o-uznanie-meza-za-zmarlego?page=1

Wspomnienia córki

To było tak dawno, miałam wtedy zaledwie osiem lat, a wciąż mam przed oczami tatę w mundurze, jak zwraca się do pana Wincentego Kosiorkiewicza, woźnego w naszej szkole, że oddaje nas pod jego opiekę – wspomina Zofia Skalska. – Pan Wincenty był człowiekiem samotnym i tata bardzo go lubił, podobnie zresztą, jak wszyscy chyba w szkole. I on faktycznie się nami, to znaczy mną, moim starszym bratem i mamą, zaopiekował. Na tyle, na ile mógł i potrafił.

Szkoła w Gosławicach Stefana Rybarczyka.
Szkoła w Gosławicach w której kierownikiem był Stefan Rybarczyk. Mieszkał tam razem z żoną i dziećmi, którzy zostali z niej usunięci przez Niemców.
Obóz z uczniami, Tokary 1938 rok z kierownikiem szkoły Stefanem Rybarczykiem.
Stefan Rybarczyk pozostawił po sobie w Gosławicach bardzo dobre wspomnienia. Wciąż żyją jego uczniowie, którzy pamiętają wspaniałe lekcje historii i opowieści o wojnie polsko-bolszewickiej, w której sam brał udział. – A po południu prowadził dla dorosłych zajęcia uniwersytetu ludowego. Kierownik szkoły organizował też obozy harcerskie;
na zdjęciu obóz letni w Tokarach w 1938 roku.


Pieczęć 7 klasowej szkoły w Gosławicach.
Zabytkowa pieczęć 7-mio klasowej publicznej Szkoły Powszechnej w Gosławicach, która odnalazła się u Zygmunta Rybarczyka. Jego ojciec, kierownik szkoły Stefan Rybarczyk zabrał szkolną pieczątkę do domu przed wyruszeniem na front.

źródło: https://www.lm.pl/aktualnosci/przedwojenna-pieczec-wrocila-do-szkoly-w-goslawicach-po-ponad-80-latach

Uznanie za zmarłego


Po dwóch latach bezskutecznego czekania Lucyna Rybarczyk zdecydowała się wystąpić do sądu o uznanie męża za zmarłego. Inaczej nie mogła otrzymać tymczasowej emerytury po mężu. 11 marca 1948 roku sędzia J. Landie
(w protokole nie zapisano imienia) z Sądu Grodzkiego w Koninie napisał w uzasadnieniu swojej decyzji: „Powołane okoliczności prowadzą do wniosku, że Stefan Rybarczyk padł na polu walki przeciwko Niemcom”.

Ale rodzina wiedziała przecież, że było inaczej, więc wciąż próbowali dowiedzieć się czegoś konkretnego o losach ojca i męża.
W kwietniu 1957 roku otrzymali z Polskiego Czerwonego Krzyża odpowiedź, że Biuro Informacji i Poszukiwań nie ma żadnej wiedzy o losach Stefana Rybarczyka. Dopiero w latach dziewięćdziesiątych dostali oficjalne zawiadomienie, że został zamordowany w Charkowie.

źródło: https://www.lm.pl/aktualnosci/informacja/108840/po_dwoch_latach_wystapila_do_sadu_o_uznanie_meza_za_zmarlego?page=2


Katyń…
ocalić od zapomnienia

Stefan Rybarczyk otrzymał swój Dąb Pamięci dzięki Zespołowi Szkół nr 1 w Koninie – Szkoła Podstawowa nr 10 im. Adama Mickiewicza przy ulicy L. Staffa 5 w Koninie.

Program edukacyjny „Katyń… ocalić od zapomnienia” został zainicjowany 13 kwietnia 2008 roku w czasie uroczystości upamiętnienia 30 Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Poległych w Radzyminie. Jest to idea zachowania pamięci o ofiarach NKWD z 1940 roku poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci.

Katyń... Ocalić od zapomnienia

Powiązane wpisy

Scroll to Top