
Walerian Robaszewski
DANE PODSTAWOWE
Data i miejsce urodzenia: 30 listopada 1897 rok Młyny, powiat Strzelno, województwo poznańskie
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): chorąży Wojska Polskiego
Miejsce kaźni i pochówku: Kijów-Bykownia
Chorąży Wojska Polskiego, syn Wawrzyńca i Rozalii z domu Zielińskiej, urodził się 30 listopada 1897 roku w Młynach w powiecie Strzelno. Ukończył siedem klas szkoły powszechnej w Inowrocławiu w 1912 roku i pracował u ojca w warsztacie kowalskim. W 1916 roku został powołany do armii niemieckiej i walczył na froncie zachodnim, gdzie był ranny pod Compiegne. Po wybuchu rewolucji w Niemczech zdezerterował i przedostał się do Wielkopolski, gdzie wstąpił do oddziałów powstańczych z dwoma braćmi. Początkowo dowodził oddziałem żandarmerii. Po jego rozbiciu został wzięty do niewoli niemieckiej, z której zbiegł i powrócił do służby. Ciężko ranny 1 lutego 1919 roku, do kwietnia 1919 roku leczony był w szpitalach w Inowrocławiu i Poznaniu. Następnie wcielony do 8. Pułku Strzelców Wielkopolskich (67. pp) i w jego szeregach walczył na froncie bolszewickim w stopniu sierżanta, dowodząc plutonem, a w lecie 1920 roku kompanią ciężkich karabinów maszynowych; wielokrotnie wyróżnił się na polu walki, brał udział w walkach o Nasielsk, Pułtusk i na Suwalszczyźnie. Po zakończeniu wojny pozostał w pułku jako podoficer zawodowy, awansując z dniem 1 czerwca 1921 roku do stopnia chorążego. Ukończył kurs przeszkoleniowy dla chorążych w Chełmnie w 1923 roku oraz kurs w Centralnej Szkole Strzelań w Toruniu.
Uzupełnił wykształcenie ogólne, uczęszczając na kursy dokształcające z zakresu czterech klas gimnazjum w Grudziądzu w 1924 roku. 10 lutego 1927 roku na własną prośbę został przeniesiony do służby Korpusu Ochrony Pogranicza i przydzielony do 1. batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza Budsław. Był tam dowódcą plutonu w 1. kompanii granicznej Olkowicze oraz zajmował się szkoleniem młodzieży w ramach Przysposobienia Wojskowego. W kampanii wrześniowej uczestniczył w składzie I Batalionu 207. Pułku Piechoty, walczył w rejonie Lwowa.
Odznaczony Orderem Virtuti Militari V klasy, Krzyżem Walecznych, Brązowym Krzyżem Zasługi, Medalem Pamiątkowym za Wojnę 1918-1921 i Medalem Dziesięciolecia Odzyskanej Niepodległości.
Żonaty, miał syna Tadeusza Zbigniewa (1928).
Aresztowany przez NKWD w październiku 1939 roku i 11 października osadzony w więzieniu w Tarnopolu, skąd w maju 1940 roku wywieziono go do Odessy.
Aresztant więzienia tzw. Zachodniej Ukrainy, zamordowany w więzieniu w Kijowie przy ul. Karolenkiwskiej 17 i pochowany w Kijowie-Bykowni. Lista wywózkowa numer 041/1–79 z kwietnia 1940 roku.
Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.
Walerian Robaszewski został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017).
Literatura:
Śladem zbrodni katyńskiej [5]
Kijów Bykownia Polski Cmentarz Wojenny, t. 2, 3, 4 [23]
Kijów Bykownia t. 6 Ikonografia, Polski Cmentarz Wojenny [24]
Order Virtuti Militari
Opinia pierwszego przełożonego oficera III-B-1:
Sierżant R. jest bardzo zdolnym i odważnym żołnierzem. Proszę o
odznaczenie orderem Virtuti militari V kl.
Kapitan (podpis nieczytelny) 11.7.21 r.
D-ca baonu:
Sierżant Robaszewski obecnie chorąży jako bardzo dzielny
żołnierz w zupełności zasługuje na odznaczenie krzyżem Virtuti Militari 5. Klasy, w czem go też gorąco popieram
P.o. d-cy 67. Pp Klein, kapitan
D-ca dywizji:
Wniosek popieram
Płk. Taczak, d-ca 17. Dywizji piechoty 14.7.21 r.
Za czyn te został odznaczony Orderem VM 5 kl. nr. 4525. Odznaczony również czterokrotnie Krzyżem Walecznych.



Szczegółowy opis czynów
Dnia 16.8.1920 atakował II baon 67. P piechoty Nasielski. W miejscowości Budy nad torem kolejowym Modlin – Nasielsk stawiał nieprzyjaciel w liczebnej przewadze gwałtowny opór. Opór ten został przez ruch flankowy złamany. Sierżant Robaszewski (obecnie chorąży) d-ca komp. c.k.m. otrzymuje od adiutanta baonu, d-ca baonu został bowiem śmiertelnie ranny, rozkaz z plutonem k.m. atakować wraz z dwoma komp. piechoty siłą 50 ludzi dworzec Nasielsk. Nieprzyjaciel skierował silny ogień zaporowy przed dworzec i własną artylerją ciężką strzelając; przez krótko zaczęła porażać atakujących. Sierżant Robaszewski wyprzedził własną piechotę i dotarł z dwoma kulomiotami pod dworzec rozpraszając oddział kozaków, który z prawej flanki szarżował, ustawiając swoje kulomioty przed chorągiew wpadł nie zważając na osobiste niebezpieczeństwo na dworzec, skąd bolszewicy w popłochu uciekali. R. ustawił teraz jeden kulomiot na placu, z którego osobiście zaczął porażać nieprzyjacielskie kolumny i tabory, które uciekały do Nasielska szerząc pomiędzy nimi nieopisany popłoch, drugi kulomiot ustawił przed dworcem i kazał otworzyć frontalny ogień. Sierżant Robaszewski okazał we wszystkich walkach nieustraszone męstwo i był zawsze przykładem dla swych żołnierzy w boju.
Wniosek o odznaczenie orderem Virtuti Militari Walerjana Robaszewskiego, biuro WBH.
źródło: https://wbh.wp.mil.pl/pdfviewer/?f=/c/scans/VM/I.482.15-920.pdf

Poświadczenie
Rawicz, dn. 11 lipca 1921 r.
Dnia 16.8.20 prowadził sierż. Robaszewski d-komp. c.k.m. II batl. Nasz
batalion osobiście. Biegliśmy na dworzec Nasielsk dokąd bolszewicka artylerja silnie
strzelała. Po drodze rozpędził sierżant Robaszewski oddział bolszewickiej kawalerii
krótko przed dworcem Nasielsk nas ustawił, sam natomiast d-ca 7mej kompanii
wyszedł na dworzec Nasielsk. Bolszewik zaczął uciekać. Szybko sprowadził sierżant
kulomioty do dworca i wyciągnął jeden kulomiot na dach dworca. Stąd otworzył
osobiście ogień na bolszewików którzy w popłochu do Nasielska uciekać zaczęli.
St. szeregowiec Józef Matela z komp. karabinów maszyn.
źródło: https://wbh.wp.mil.pl/pdfviewer/?f=/c/scans/VM/I.482.15-920.pdf
Poświadczenie
Rawicz, dn. 11 lipca 1921 r.
Dnia 16.8.20 r. byłem d-cą 7mej kom.; od adiutanta baonu otrzymałem rozkaz
uderzyć na bolszewicką flankę. Po złamaniu oporu na skrzydle bolszewickim
ruszyłem na dalsze rozkaz z 5tą komp. i przydzielonym plutonem k.m. na dworzec,
gdzie bolszewicka artylerja gęsto strzelała. Sierżant Robaszewski prowadził dwa
kulomioty osobiście, krótko przed dworcem mnie wyprzedził rozsypując atakujący
oddział nieprzyjacielskiej artylerji i wstawił swoje kulomioty przed dworcem. Tam zaś
razem ze mną wpadł na dworzec skąd bolszewicy w popłochu uciekać zaczęli.
Potem postawił sierż. R. jeden kulomiot na dach dworca i zaczął osobiście porażać
kolumny i tabory wroga, które w wielkim zamęcie do Nasielska uciekały.
Naoczny świadek Grzechulski, sierżant
źródło: https://wbh.wp.mil.pl/pdfviewer/?f=/c/scans/VM/I.482.15-920.pdf
