
Bolesław Psuja
DANE PODSTAWOWE
Data i miejsce urodzenia: 28 maja 1909 rok Gostyń, województwo poznańskie
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): podporucznik rezerwy
Miejsce kaźni i pochówku: Katyń
Zamordowany: 16-19 kwietnia 1940 roku
Podporucznik rezerwy, syn Bolesława i Wandy z domu Piasnych, urodził się 28 maja 1909 roku w Gostyniu. Słuchacz kursu przy 29. Pułku Piechoty w Kaliszu. Przydzielony do Pułku Piechoty. Do rezerwy przeniesiono go 20 września 1933 roku. Po ćwiczeniach podoficerów rezerwy w 1935 roku otrzymał awans na podporucznika rezerwy piechoty ze starszeństwem z dniem 1 stycznia 1936 roku. Zmobilizowany w sierpniu 1939 roku do 56. Pułku Piechoty w Krotoszynie, wchodzącego w skład 25. Dywizji Piechoty, Armii Poznań. W nieustalonych okolicznościach dostał się do niewoli sowieckiej.
Absolwent Gimnazjum im. Jana Kantego. 1 września 1927 roku rozpoczął naukę w Liceum Handlowym Izby Przemysłowo-Handlowej, gdzie 15 maja 1929 roku złożył egzamin absolutoryjny. W latach 1929-1932 był studentem Wyższej Szkoły Handlowej w Poznaniu. W czasie studiów był członkiem Korporacji Akademickiej Convent Mercuria. Urzędnik w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych w Poznaniu.
Kawaler.
Pierwszy list z obozu rodzina otrzymała 24 listopada 1939 roku. Przyszły dwa listy i jedna kartka pocztowa (24.XI.1939, 8.I.1940, 3.II.1940). Informacje przekazał również sierżant, który został zwolniony z obozu. Twierdził, że proponował zamianę munduru oficerskiego na zwykły, ale Bolesław Psuja się nie zgodził.
Jeniec obozu NKWD w Kozielsku, zamordowany i pochowany w Katyniu. Lista wywózkowa numer 032/2 z 14 kwietnia 1940 roku. Rozstrzelany 16-19 kwietnia 1940 roku.
Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień porucznika.
Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.
Bolesław Psuja został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy województwa poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017).
Wg list ekshumacyjnych i dokumentów Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża przy ciele Bolesława Psuja zostały odnalezione: książeczka oficerska, 2 kartki pocztowe, list, korespondencję w języku niemieckim oraz medalik (02962).
Literatura:
Katyń, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [1]
Mieszkańcy Gostynia i okolic w mogiłach katyńskich [11]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]
Zabici w Katyniu, Indeks represjonowanych, tom XXI [30]
Materiały udostępnione przez IPN Po 683/14
https://muzeum.gostyn.pl/wp-content/Gostynski_Slownik_Biograficzny/P/psuja%20boles%C5%82aw.pdf

Wyższa Szkoła Handlowa w Poznaniu, 1929 rok
źródło: https://ipn.gov.pl/

źródło: https://www.muzeumkatynskie.pl/
Kozielsk, dn. 24.11.39
Najdrożsi Rodzice,
Jestem zdrów. Znajduję się w ZSRR. Bardzo jestem niespokojny o was co porabiacie, co robi Maryś i jak tam dajecie sobie radę. Proszę was bardzo, byście możliwie szybko mi odpowiedzieli i opisali, jak wam się powodzi. Bardzo możliwe, że niedługo się zobaczymy, w każdym bądź razie o ile byłoby to możliwe proszę mi wysłać gorszą bieliznę, jak i ciepłą koszulę, kalesony, szal, sweter ciepłe rękawiczki i pończochy, ręcznik, parę proszków na ból głowy a szczególnie, o ile są możliwe do noszenia te wysokie buty sznurowane.
Mieczka, myślę, że będą dla mnie dobre, lub też inne (tylko nie półbutki). Proszę to o ile się da przesłać i zrobić spis, jakie rzeczy się przesyła. Trochę czekolady można też zaryzykować, może przepuszczą.
Proszę do mnie pisać obszernie. Trapi mnie czy macie z czego żyć. Proszę się zgłosić, o ile Zakład funkcjonuje do p. Łuczaka, czy Dyrektora. Może będą mogli dawać wam zaliczkę lub pomoc. Moje zobowiązania nie regulować na razie. Mieszkanie proszę trzymać. Radia, o ile je jeszcze macie nie oddawać i rzeczy moje dobrze konserwować. Napiszę do was znowu na drugi miesiąc. Proszę się o mnie nie martwić, raczej dbać o siebie a wiadomości dobre z domu, wasze zdrowie i Marysia bardzo mnie ulżą. Czy widziała się mama z p. Idzińską – proszę ją pozdrowić. Również pozdrowienia dla wszystkich znajomych, p. Mili. Dla was dużo uścisków i ucałowania, a Maryś – o niego się najwięcej kłopoczę. Niech się dopisze na liście. Proszę tylko dbać o siebie i nie martwić się, a wszystko będzie dobrze.
Do zobaczenia Bolech,
Adres:
CCCP Kozielsk Smoleńskaja Oblast pocztowyj jaszczik n 12
Moi drodzy. Do paczki dołączyć proszę cygarniczkę drewnianą
ewentualnie parę papierosów.
Serdeczne uściski przesyła Bolech
źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań




Kozielsk, 8 stycznia 1940 roku
Najdrożsi Rodzice,
Piszę po raz drugi i niepokoi mnie bardzo brak wiadomości i odpowiedzi na list mój z 24 listopada ub.r. Jestem bardzo niespokojny o Was wszystkich jak tam sobie radzicie. Może mama przejdzie się do Zakładu, by udzielili mi zaliczek. O mnie proszę się nie kłopotać. Dam sobie radę. Jestem tylko o was niespokojny, czy dajecie sobie radę i jesteście zdrowi. Proszę więc pisać. Mrozy są dość silne ponad 30 stopni.
Proszę złożyć wszystkim krewnym i znajomym pozdrowienia p. Milę serdecznie pozdrowić a o ile może niech też parę słów skreśli do mnie. Wszystkim wam przesyłam spóźnione życzenia świąteczne i noworoczne. Da Bóg zobaczymy się wkrótce, byle by zdrowi dopisywało. Proszę, więc dbać o sobie. Czy odwiedziła was kiedy p. Idzińska. A cóż tam robi kochany braciszek, czy chodzi do szkoły. Jak wrócę otrzyma zaległy prezent gwiazdkowy.
Ściskam i serdecznie całuję mamę, ojca i Marylka,
wasz kochany syn i brat Bolech.
Dopisek (odwrócony)
Mateńko kochana nie martw się tylko bo twoje zdrowie na to nie pozwala i starajcie się dbać o swoje zdrowie.
Jeszcze raz proszę piszcie.
Ściskam was i całuję,
Wasz Bolek
źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań
Kozielsk, 3 lutego 1940 roku
P.s. Załączam kartkę dla p. Mili
Najdrożsi Rodzice,
Listy Wasze otrzymałem 25 i 29 stycznia. Jak mnie to ucieszyło tego chyba opisywać nie trzeba. Bogu dzięki, że jesteście razem. Paczki dotychczas nie otrzymałem, prawdopodobnie trwa to dłużej. Bardzo Wam za to dziękuję, lecz proszę nie wysyłać więcej, bo po pierwsze dla Was to kłopot, po drugie obawiam się, że gdy paczka przybędzie to będzie trzeba opłacić cło, więc tak czy nie na nic to wyjdzie. Przydałyby się wprawdzie te rzeczy bowiem już w pierwszych dniach zresztą, jak i wszystkim innym kolegom, przepadła mi walizka i buty. Trudno. Jakoś dam sobie radę, tem bardziej, że zima się kończy, gdy list ten otrzymacie będzie się pewnie zanosiło na wiosnę i święta też będą bliskie. Życzę Wam Najdrożsi moi wszystkiego najlepszego, bo co do mnie jestem zdrów, czuję się bardzo dobrze jak na bezpłatnym urlopie. Mrozy dzięki Bogu już się przetrzymało a było 40 i kilka stopni. Pomieszczenia mamy tu ciepłe. Jest centralne ogrzewanie. Jednem słowem możecie być o mnie zupełnie spokojni. Ja również chcę wierzyć, że Wam jest dobrze. Boga o to proszę żeby tak było. Przede wszystkim Najdrożsi dbajcie o zdrowie i nie martwcie się o mnie a wszystko będzie dobrze. Gdyby było źle, to proszę weźcie i sprzedajcie te moje rzeczy, które się mniej używa i niepotrzebne. Bóg Wam jakoś dopomoże. Tylko nie tracić nadziei. Co do p. Idzińskiej, to spotkałem ją około 20 września? Myślałem, że prędzej będzie w domu dałem więc jej dla Was trochę pieniędzy. Proszę Was o jedno piszcie i ojciec niech też parę słów dołoży. Ja, gdybym tylko mógł pisałbym częściej. Proszę też pozdrowić znajomą Miety (brata Mieszka) podać mój adres, może parę słów otrzymam od niego. Cieszyłbym się bardzo. Wszystkich krewnych proszę pozdrowić i Matuś i
Maryś proszę pisać dużo o sobie. Kocham Was wszystkich i całuję serdecznie, polecając Opiece Boskiej. Ojczulku pisz też
Wasz kochający syn Bolech
.Dopisek u góry kartki: P.s. Załączam kartkę dla p. Mili
Kochany Marylku!
Wczoraj były Twoje imieniny. Składam Ci więc życzenia wszystkiego najlepszego. Nic Tobie przesłać nie mogę, weź więc sobie proszę moje beżowe ubranie. Będzie dla Ciebie dobre. Bardzo Cię o to proszę. Udaj się też bracie kochany do Starołęki-Osiedle i pozdrów p. Sidorową od Józefa, a gdyby jej nie było dowiedz się gdzie wyjechała.
Dostaniesz też kartkę od kol. Winklera. Pozdrów też od Murusia – Mizgalskich na ulicy Długiej 10 m. 14. I pisz, bracie kochany jak najwięcej. Opiekuj się mamą i ojcem, boś teraz jedyny przedstawiciel. Szczególnie dbaj o zdrowie mamy i ojca. Pozdrów też mojego „Czerwonego brata” ode mnie i niech pisze do mnie. Pisuj dużo. Pozdrowienia dla wujostwa Męskich, cioci Heli, Stefy, Żurawskich – co porabiają.
Ściskam Cię i całuję serdecznie
Twój brat
Dopisek (odwrócony)
Bolech Mateńce jeszcze raz dziękuję za starania by wysłać paczkę. Wiem ile Was to musiało kosztować zabiegów. Ojczulkowi również.
Jeszcze raz zasyłam Wam uściski
Bolech
źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań



Katyń…
ocalić od zapomnienia
Bolesław Psuja otrzymał swój Dąb Pamięci w Lasku Katyńskim w Poznaniu przy ulicy Polskiej z inicjatywy Stowarzyszenia Katyń w Poznaniu.
Program edukacyjny „Katyń… ocalić od zapomnienia” został zainicjowany 13 kwietnia 2008 roku w czasie uroczystości upamiętnienia 30 Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Poległych w Radzyminie. Jest to idea zachowania pamięci o ofiarach NKWD z 1940 roku poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci.
