
Bolesław Łącki
DANE PODSTAWOWE
Data i miejsce urodzenia: 2 lipca 1910 Janina, gmina Kołaczkowice, powiat stopnicki, województwo kieleckie
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): porucznik artylerii
Miejsce kaźni i pochówku: Katyń
Zamordowany: 13-14 kwietnia 1940 roku
Porucznik, syn Stanisława i Marianny z domu Łosin, urodzony 2 lipca 1910 roku w Janinie koło Kołaczkowic na Kielecczyźnie. Absolwent Szkoły Podchorążych Piechoty w Ostrowi Mazowieckiej (08.1932) i Szkoły Podchorążych Artylerii w Toruniu (1934). 15 sierpnia 1934 roku mianowany oficerem 2. Pułku Artylerii Lekkiej Legionów w Kielcach. W 1938 roku otrzymał awans na porucznika, pełnił obowiązki dowódcy baterii w 2. Pułku Artylerii Lekkiej. Jako wyróżniający się oficer w 1939 roku został oddelegowany na stanowisko wykładowcy w Szkole Podchorążych Rezerwy we Włodzimierzu Wołyńskim. Zawodowy oficer. W kampanii wrześniowej walczył w obronie Włodzimierza Wołyńskiego, po 17 września dostał się do niewoli sowieckiej.
Odznaczony Brązowym Krzyżem Zasługi.
Ukończył szkołę podstawową w Janinie. Absolwent prywatnego Gimnazjum Koedukacyjnego Sejmiku Stopnickiego o profilu humanistycznym z 1930 roku w Stopnicy. Od 1938 roku pracował jako wykładowca w Wołyńskiej Szkole Podchorążych Rezerwy we Włodzimierzu Wołyńskim. Miłośnik jazdy konnej. Wielokrotnie brał udział w zawodach hippicznych, zdobył liczne nagrody. W 1937 roku w czasie manewrów krajowych został odznaczony medalem przez marszałka E. Rydza-Śmigłego za zwycięstwo w zawodach hippicznych. Uprawiał narciarstwo górskie.
Kawaler.
Wyjeżdżając na Wołyń pozostawił narzeczoną Pelagię Byszewską, z którą miał ustaloną datę ślubu na grudzień 1939 roku. Z obozu w Smoleńsku późną jesienią 1939 roku przesłał krótką wiadomość informując rodzinę, że jest zdrowy i z pewnością powróci do domu. Druga kartka nadeszła z Kozielska, gdzie pisał, „co dzień samochody wywożą duże grupy oficerów – prawdopodobnie do Polski„.
Jeniec obozu NKWD w Kozielsku, zamordowany i pochowany w Katyniu. Lista wywózkowa numer 025/3 z 9 kwietnia 1940 roku. Rozstrzelany 13-14 kwietnia 1940 roku.
Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień kapitana.
Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.
Wg list ekshumacyjnych i dokumentów Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża przy ciele Bolesława Łąckiego znaleziono: świadectwo dojrzałości, metrykę urodzenia, legitymację oficerską, list, fotografię, scyzoryk, chusteczkę z monogramem ,,L. B.” oraz cygarniczkę (0789).
Literatura:
Katyń, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [1]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]
https://www.youtube.com/watch?v=NpkKBPo72tA – wspomnienia bratanka Andrzeja Łąckiego w Radiu Kielce

źródło: https://echodnia.eu/swietokrzyskie/kalendarium-historyczne-co-wydarzylo-sie-w-regionie-swietokrzyskim-9-kwietnia-porozumienie-pomiedzy-ewangelikami-w-i/gh/c1-16249803

źródło: materiały udostępnione przez Muzeum Armii Poznań

Zachowały się cztery luźne kartki listu, bez koperty.
List został wysłany przez Bolesława Łąckiego do rodziców z ćwiczeń wojskowych na poligonie na Wołyniu, latem 1939 roku. Pisze o sprawach rodzinnych, uspokaja odnośnie groźby wybuchu wojny, wspomina o swoich planach ślubnych.
źródło: Tatuś Wasz jest w Rosji… Listy kieleckich katyńczyków
Marek Jończyk, Kielce-Warszawa 2020
Czeremoszno, 1.VI.1939r.
Kochani Rodzice!
List od Was otrzymałem, cieszę się, że jesteście wszyscy zdrowi i że Mamusi jest lepiej, nie wiedziałem, że to choroba serca. Wojny nie ma się co bać, bo jej w tym roku nie będzie, a te ostrożności muszą być. Jednak nie zaszkodziłoby, żeby lekarz dobry zbadał zdrowie, o ile jest coś podejrzanego.
Zupełnie dobrze Tatuś robi, że zajął się tą nauką, a budowę domu odłożył. Nie wiem tylko, czy p. Książkiewicz5 nauczy je czegoś. Niech Tatuś dobrze pokręci się koło tego egzaminu, żeby tylko zostały przyjęte, a później musi się pchać.
Pisze Tatuś, że w (…) obniżyli taksę, ale też trudno zwolnienie dostać
i lepiej, żeby były wszystkie razem. Szkoda tego źrebięcia, widocznie kobyła ma za dużo mleka.
Teraz jestem na Polesiu i tu też są zimne, i bardzo częste deszcze, trzeba nawet teraz chodzić w płaszczu. Sądzę, że u nas są ładne urodzaje, bo nawet na tych tu gruntach są piękne żyta, a tu są piachy albo bagna.
O ile Zygmunt coś przyrzekł, to przypuszczam, że dotrzyma słowa, powinien pamiętać, że on teraz nie ma co robić w domu, więc po co tam wróci. Tylko jedna rzecz, z kim Tatuś zostanie w domu, gdy Franek pójdzie teraz do wojska.
Na poligonie będziemy jeszcze do połowy czerwca (1939 roku). Ale czy urlop dostanę w tym roku, to bardzo wątpliwe, ponieważ urlopów w ogóle nie ma. Na lipca będzie wesele w domu, bo przyjadą szkolniki (uczniowie) i o ile się coś zmieni, to i ja wpadnę choć na krótko. Chciałem z Wami porozmawiać o swoich sprawach, o których zaczęliśmy już mówić na świętach.
Kochani Rodzice przesyłam Wam trochę pieniędzy i rządźcie się, jak możecie. Napiszcie mi zaraz, jak załatwiona sprawa z tym egzaminem i w ogóle jak to wszystko pójdzie. Załączam dla wszystkich w domu pozdrowienia i ucałowania.
Całuje Was Syn Bolek
Katyń…
ocalić od zapomnienia
Bolesław Łącki otrzymał swój Dąb Pamięci w Lasku Katyńskim w Poznaniu przy ulicy Polskiej z inicjatywy Stowarzyszenia Katyń w Poznaniu.
Został również upamiętniony Dębem Pamięci przez Stowarzyszenie „Kielecka Rodzina Katyńska” przy ulicy Śląskiej 41 w Kielcach.
Program edukacyjny „Katyń… ocalić od zapomnienia” został zainicjowany 13 kwietnia 2008 roku w czasie uroczystości upamiętnienia 30 Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Poległych w Radzyminie. Jest to idea zachowania pamięci o ofiarach NKWD z 1940 roku poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci.

