Wspomnienia brata Jana…
Wychowany z domu w duchu patriotycznym i w pobożności był Tadeusz przykładem dla młodszego rodzeństwa. Zdrowy, zdolny, muzykalny przejawiał szczególne zainteresowania radiofonią. Czynny organizacyjne w II Drużynie Harcerskiej im Bolesława Chrobrego przy Gimnazjum w Szamotułach hartował ciało i ducha również w kilku letnich obozach harcerskich (…).
Tadeusz kochał rodziców i rodzeństwo i bardzo ubolewał z powodu zgonu matki w marcu 1939 roku. Żegnając się z rodziną w dniu 30.8.1939 roku, wyjeżdżając do Kraśnika, otrzymał błogosławieństwo ojcowskie, który nakreśliwszy znak krzyża świętego na czole pierworodnego syna powiedział: „pamiętaj abyś nie splamił honoru oficera polskiego”.
Po latach wyrzucał sobie, że gdyby nie przysięga, może syn zachowałby się inaczej, może – jak jeden z kolegów – przebrałby się w strój ordynansa i wydostał z niewoli?
Nie zdążył oficjalnie zaręczyć się z ukochaną Ludmiłą Pokornianką, córką nauczyciela fizyki w gimnazjum w Szamotułach. Młodzi ślubowali sobie jednak wzajemnie miłość i wierność przed szamotulskim obrazem Matki Bożej. Znali się od dzieciństwa, ich rodziny przyjaźniły się, a mamy razem działały charytatywnie.
źródło: materiały udostępnione przez Wielkopolskie Muzeum Niepodległości