Kozielsk, 9.II.1940
Strona pierwsza
Kochana Mamusieńko i Rodzeństwo.
Czuję się dalej dobrze. Martwię się tylko Wami i naszą biedną Matką. Tutaj jest mi prawie tak dobrze jak na Kosaczowie więc nie potrzebujecie się o mnie niepokoić. Mimo zapytań nie pisze mi Mala czemu mieszkacie w Pistyniu? Co słychać z Tadzikiem? Piszcie do mnie niezależnie od moich dawnych życzeń. Jak żyjecie? Jak dopisuje zdrowie? Jak miewa się Ciocia Frania i Wujcio Antek? Czy Wam pomagają? Czy ataki sercowe Adolfa nie przeszkadzają mu w pracy?
Opiszcie wszystko dokładnie chciałbym mieć wiadomości o całej Rodzinie. Myślami jestem ciągle z Wami i pocieszam się nadzieją ewentualnego zobaczenia Was.
Dziękuję za opiekę nad Malątkiem i serce Jej okazywane.
Maryście gratuluję – jak miewa się najmłodsza wnuczka? Sądzę że słusznem będzie o ile Mala aż do wiosny zostanie we Lwowie a potem ewentualnie przyjedzie do Pistynia. Także za słuszne uważam że się wyprowadziła z Mącznej. Zresztą wierzę niezachwianie w Wasz trzeźwy sąd w najlepszej opiece nad moją najukochańszą Żoną. Jak się miewa nasz bratanek i jego sąsiad Adrji?
Strona druga
26.I Dziś otrzymałem ku wielkiej radości obie paczki za co jak i za list najserdeczniej dziękuję. Każda wiadomość od Was jest największą dla mnie przyjemnością. Janeczka „zapomniała” włożyć koszuli, szortek, pary skarpetek, mydła, cukru i chustek do nosa.
Proszę mi z rzeczy nic nie wysyłać natomiast wszystko do konsumpcji będzie witane z owacją, a im bardziej pożywne tym lepsze. ***
Pozatem proszę o ile możliwe o nożyki do żyletki, mydło + scyzoryk lub nóż, nożyczki do paznokci. Pakować należałoby tak aby pokusy były jak najbardziej utrudnione. O ile w domu są jakie kalosze (tylko w tym wypadku) to prosiłbym o wysłanie także. Dziękuję za Św. obrazek. Obie najdroższe ręce Mamusi całuję, długo Maryśkę i Janczydło wraz z najmłodszą trójką ściskam serdecznie.
Dla Reszty Rodziny co należy łączę.
*** Pamiętajcie że głodny nie jestem i tylko wtedy przesyłka będzie miłą o ile nie będzie wysłana z Waszym uszczerbkiem i bez trudności.
Proszę zawiadomić Annę Czołowską — Potockiego 87 że starszy syn jest tutaj.
Długość buta: dwa razy i centymetr.
List Zdzisława Kaweckiego-Gozdawy pisany na blankiecie (mała kartka o wymiarach 14×10,5 cm) z nadrukiem: docent dr Tadeusz Żuralski, Poznań Wały Wazów 15, telefon 16 – 10,
zaadresowany do Matki.
źródło: https://nasi-bliscy.federacja-katyn.org.pl/korespondencja/korespondencja-zdzislawa-kaweckiego/