Starobielsk, 29.XI.39
Kochana Lusienko!
Już tyle minęło czasu, a wiadomości o Was nie mam żadnych. Lusienki, co słychać u Ciebie? Jak tam moje dziecinki Heniu i Ewunia? Bardzo mi przykro, że nie mogę Wam pomóc. Ja czuje się dość dobrze, jestem cały i zdrów. Pisać będę bardzo rzadko, za to Ty pisz częściej, jeżeli to możliwe. Adresuj tak jak na odwrotnej stronie. Do rodziców moich nie pisałem, poproś ich, żeby do mnie też napisali. Uściskaj moje dziecinki, ich dwoje, swoich rodziców, moich i znajomych.
Całuję Cię mocno,
Twój Henryk