
Stefan Frąckowiak
DANE PODSTAWOWE
Data i miejsce urodzenia: 20 sierpnia 1901 rok Essen w Nadrenii
Stopień wojskowy (z 1.09.1939): porucznik rezerwy
Miejsce kaźni i pochówku: Katyń
Zamordowany: 30 kwietnia 1940 roku
Porucznik rezerwy, syn Szczepana i Wiktorii z domu Góralskiej, urodził się 20 sierpnia 1901 roku w Essen w Nadrenii. Powstaniec wielkopolski. Brał udział w walkach pod Zbąszyniem i na odcinku Ostrów–Kępno. Uczestnik bitwy warszawskiej 1920 roku. Przydzielony do 69. Pułku Piechoty. Podporucznikiem mianowany 1 lipca 1925 roku, a porucznikiem 1 stycznia 1937 roku.
Zamieszkał w Zbąszyniu, gdzie prowadził sklep kolonialny. Działacz społeczny, współpracownik nowotomyskiego „Kuriera Zachodniego”. Należał do Towarzystwa Powstańców i Wojaków. Od 1935 roku wójt gminy Kuślin w powiecie Nowy Tomyśl.
Żonaty z Martą z domu Heppner, miał córkę Krystynę i syna Jarosława.
Jeniec obozu NKWD w Kozielsku, zamordowany i pochowany w Katyniu. Lista wywózkowa numer 052/3 z 27 kwietnia 1940 roku. Rozstrzelany 30 kwietnia 1940 roku.
Postanowieniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Lecha Kaczyńskiego z 5 października 2007 roku awansowany pośmiertnie na stopień kapitana.
Pośmiertnie odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari oraz Kampanii Wrześniowej 1939 roku.
Stefan Frąckowiak został upamiętniony na tablicy pamięci „Mieszkańcy województwa poznańskiego – ofiary ludobójstwa katyńskiego” w kaplicy św. Józefa kościoła pw. św. Jana Kantego w Poznaniu (19.09.2017).
Wg list ekshumacyjnych i dokumentów Zarządu Głównego Polskiego Czerwonego Krzyża przy ciele Stefana Frąckowiaka znaleziono legitymację oficera rezerwy, list zaadresowany Herta Heppner u Feliksa Pohling, Pilchne, województwo Poznańskie (02556).
Literatura:
Katyń, Księga Cmentarna Polskiego Cmentarza Wojennego [1]
Nowotomyska lista Katyńska. Historia i pamięć. [12]
Powstańcy wielkopolscy w grobach katyńskich [15]
Postanowienie nr 112-48-07 Prezydenta RP z dnia 5 października 2007 r. [19]
Zabici w Katyniu, Indeks represjonowanych, tom XXI [30]
https://ntk.org.pl/wp-content/uploads/2009/12/pnt_004_096.pdf
List z Kozielska, 20.XI.1939 roku
Moi najdrożsi Kochani!
Jak wam może już wiadomo jestem w Rosji. Jestem przy zdrowie i dobrze mi się powodzi. Mam co jeść i ciepłą odzież i dlatego bądźcie o mnie spokojni. Jedynie tęsknię za Wami i nie ma chwili żebym nie myślał o Tobie Kochana Marciu, Krysiu, Sławku o Tobie Leonie, Maniu i Mieciu i wszystkich Was, naszych najdroższych… teraz jest dzień, że mogę do was napisać, pisać wolno raz na miesiąc i Wam też wolno tylko 1 list na miesiąc do mnie pisać. Myślę, że Marcia z dziećmi jest już w Kraju a może jest u Was. O ile jeszcze tam nie jest to starajcie się u władzy o jej powrót, bo władze sowieckie nie czynią żadnych trudności co do wyjazdu osób cywilnych. Marcia była w Dubnie koło Równego ul. Huzarska 10 u p. Majewskiej a być może że jest w obozie rozdzielczym w Brześciu n/Bugiem.
Napiszcie mi, co z Marcią i dziećmi bo o nich najwięcej się kłopocę co z nimi jest, czy są przy zdrowiu, czy mają co jeść, itd. a potem jak Wam Leonie się powodzi, jak z Wieleniem i z naszymi z Zbąszynia i Ziętarskimi. Co z naszym mieszkaniem w Kuślinie? Najlepiej wszystko spakować i przechować gdzieś, na strychu, może u Was lub u Strażaka w Wąsowie albo też wszystko sprzedać, daję Wam w tym wolną rękę. Marcia niech się stara o zasiłek bo słyszałem, że rodzinom dają zasiłek. O innych sprawach nie mogę pisać, tylko o sprawach rodzinnych. Bardzo mi żal Marci i dzieci ale ja żyję nadzieję, że jest już u Was. Tu spotkałem się z Dr. Rostem z N. Tomyśla, Hoffmannem z Opalenicy, dawniejszym Komisarzem Szulcem ze Zbąszynia, dawniejszym dyrektorem Żaru z N. Tomyśla i Baranowskim z Urzędu Skarbowego z N. T. Także jest tu Bronisław Przygodziński z Poznania ul. Półwiejska 19 i Antoni Szwedek Górna Wilda 80 i proszę ich żony o tym powiadomić, że są przy życiu i zdrowiu. Tyle na dziś i raz jeszcze bądźcie o mnie spokojni, bo krzywda żadna mi się tu nie dziej, bo mam co jeść, a nawet sporo palić. Adres mój jak podałem na kopercie i adres musicie pisać po rosyjsku myślę, że wnet się zobaczymy. Żegnajcie już wszyscy i bądźcie jak najserdeczniej uściskani, ucałowani i pozdrowieni – Wasz Stefan
źródło: Przegląd Nowotomyski, 4/2007
https://ntk.org.pl/wp-content/uploads/2009/12/pnt_004_096.pdf
Katyń…
ocalić od zapomnienia
Stefan Frąckowiak otrzymał swój Dąb Pamięci w Lasku Katyńskim w Poznaniu przy ulicy Polskiej z inicjatywy Stowarzyszenia Katyń w Poznaniu.
Program edukacyjny „Katyń… ocalić od zapomnienia” został zainicjowany 13 kwietnia 2008 roku w czasie uroczystości upamiętnienia 30 Ofiar Zbrodni Katyńskiej na Cmentarzu Poległych w Radzyminie. Jest to idea zachowania pamięci o ofiarach NKWD z 1940 roku poprzez sadzenie imiennych Dębów Pamięci.

